Wiadomości OZE Sprowadzimy więcej gazu z USA. LNG popłynie do Zatoki Gdańskiej 01 marca 2019 Wiadomości OZE Sprowadzimy więcej gazu z USA. LNG popłynie do Zatoki Gdańskiej 01 marca 2019 Przeczytaj także Polska Nowe fakty w sprawie pumy. Finał wielkiej obławy pod Polanowem Zakończyły się trwające kilka dni poszukiwania drapieżnika, który błąkał się po zachodniopomorskich lasach. W poniedziałek przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku potwierdzili, że puma została bezpiecznie odłowiona i przewieziona do tymczasowego azylu. Akcja zakończyła okres niepewności mieszkańców i turystów w gminie Polanów. Polska NO₂ w warszawskiej SCT spadł o 18%. Co naprawdę wpłynęło na wyniki? Dwa lata po uruchomieniu Strefy Czystego Transportu (SCT) w Warszawie, pierwsze dane pomiarowe wskazują na wyraźny spadek stężeń dwutlenku azotu (NO₂) w jej granicach. Wyniki są określane jako optymistyczne, ale eksperci podkreślają, że przypisanie tej poprawy wyłącznie restrykcjom transportowym może być przedwczesne, ponieważ na sytuację wpływa też wiele czynników zewnętrznych. Zrewidowane ostatnio przez Gaz-System prognozy popytu na gaz skłaniają do poszukiwania źródeł zaspokojenia tego popytu. Odkurzenie pomysłu drugiego gazoportu wygląda właśnie na element tych poszukiwań. Reklama W przekazanym do konsultacji projekcie 10-letniego planu rozwoju systemu przesyłowego gazu (KDPR na lata 2020-2029) Gaz-System mocno podniósł prognozowane zapotrzebowanie na usługę przesyłową, której poziom w zasadzie odpowiada zużyciu gazu. Wynika z niej, że przed 2024 r. przekroczymy 25 mld m sześc. rocznie. Za główne przyczyny tego wzrostu już wcześniej uznano energetykę. Wystarczy popatrzeć na najnowsze plany spółek energetycznych, ewentualnie na rezultaty aukcji dla rynku mocy, żeby odnaleźć w nich cały szereg elektrowni i elektrociepłowni na gaz, które mocno podbiją zużycie surowca. Do tego dochodzi wsparcie dla kogeneracji, preferująca gazowe jednostki. I generalny wzrost, wynikający z rozwoju gospodarczego. O ściągnięciu do Gdańska lub okolic pływającego terminala LNG typu FSRU wspomniał ostatnio wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak w kontekście rodzaju planu awaryjnego na wypadek komplikacji na innych gazowych frontach, przede wszystkim ewentualnych opóźnień Baltic Pipe, przy założeniu nieustającej chęci rezygnacji z dostaw od Gazpromu. Jednak inwestycja w FSRU tylko dla załatania opóźnienia w otwarciu Baltic Pipe jest mało sensowne. Rynek dla takich jednostek rozwija się dynamicznie, niewykluczone, że za parę lat możliwy będzie wynajem pływającego terminala na krótki czas, rzędu 2-3 lat. Efektywne przyłączenie takiego obiektu do sieci gazowej to znacznie poważniejsza i długotrwała inwestycja, z budową setek kilometrów dużych gazociągów włącznie. Z planów rozwoju Gaz-Systemu wynika, że FSRU nie jest wyjęte z kapelusza. W najnowszej wersji KDPR napisano wprost, że przyłączenie terminala LNG tego typu jest planowane na okres 2024-2029. W tym samym czasie planuje się budowę i rozbudowę gazociągów, które umożliwią przesył gazu z Zatoki Gdańskiej w głąb kraju. W warunkach polskich, przy konieczności dużych inwestycji sieciowych, cała impreza nabiera sensu wtedy, jeżeli terminal w Zatoce Gdańskiej zagości na stałe. W warunkach ostro rosnącego popytu dodatkowe 4 mld m sześc. gazu rocznie raczej się nie zmarnuje. Zwłaszcza, że PGNiG na następną dekadę zakontraktowało ilości LNG, znacznie przekraczające zdolności gazoportu w Świnoujściu, nawet po rozbudowie. Jak wyglądają alternatywne trasy przesyłu w głąb Polski? Zobacz mapę w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.