Depesze Stuposiany i Lutowiska – dwa nadleśnictwa zagrożone wycinką starolasów. Co zrobi MKiŚ? 15 września 2025 Depesze Stuposiany i Lutowiska – dwa nadleśnictwa zagrożone wycinką starolasów. Co zrobi MKiŚ? 15 września 2025 Przeczytaj także Depesze Mieszkańcy Śląska chcą kolejnego rezerwatu. Tarnowskie Góry ochronią las przed deweloperami? Mieszkańcy wspierani przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego oraz organizacje społeczne przekazali burmistrzowi Tarnowskich Gór petycje popierające powołanie rezerwatu Park Repecki. Lokalna społeczność podkreśla konieczność ochrony tak cennego przyrodniczo i kulturowo miejsca także dla przyszłych pokoleń. Projekt rezerwatu przedstawiony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach zakłada jego otwartość dla spacerowiczów, rowerzystów i grzybiarzy. Depesze NaszEauto: 92,5% budżetu wykorzystane. Ostatnie dni na złożenie wniosku Pierwszy miesiąc 2026 roku przynosi zawrotny wzrost tempa wyczerpywania się budżetu programu „NaszEauto”. Najnowsze dane z 16 stycznia 2026 roku wskazują, że w ciągu zaledwie 16 dni tego roku złożono niemal 5 tysięcy nowych wniosków, wykorzystując kolejne 152,5 mln zł z budżetu. Pomimo wielu krytycznych uwag ze strony organizacji przyrodniczych leśnicy wciąż planują prowadzić wycinki w najcenniejszych ostępach Puszczy Karpackiej w Bieszczadach. Przedstawione przez Lasy Państwowe projekty Planów Urządzenia Lasu (PUL) dla bieszczadzkich nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany zakładają cięcia na ponad 90% ich powierzchni, w tym na terenie planowanych rezerwatów, w starolasach, a także w obszarach objętych sądowym zabezpieczeniem wokół gawrowisk niedźwiedzia. Przyrodnicy apelują do Ministry Klimatu i Środowiska o niezatwierdzanie przygotowanych planów, a do nowego Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych o ich rzetelną weryfikację. Reklama Przepisy kontra rzeczywistość Z powodu wysokich walorów przyrodniczych bieszczadzkich lasów, decyzją Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wyłączeniami z gospodarki leśnej objęto 38% powierzchni lasów Nadleśnictwa Lutowiska i 50% Nadleśnictwa Stuposiany. Tymczasem przygotowane przez Lasy Państwowe projekty Planów Urządzenia Lasu dla tych nadleśnictw, które determinują przyszłość tych cennych ekosystemów na kolejne 10 lat, zakładają odpowiednio jedynie 8 i 9% obszarów bez cięć. To kuriozalne, że Lasy Państwowe zapowiadały nowe otwarcie dla ochrony lasów, proponując utworzenie specjalnych „Nadleśnictw Puszczańskich”, a okazuje się, że hołdują jak zawsze tej samej zasadzie – business as usual – czyli kasa musi się zgadzać. Te fasadowe działania to skandaliczne traktowanie oczekiwań społeczeństwa oraz ignorowanie decyzji zwierzchników, czyli resortu środowiska – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Przyrodnicy zwracają także uwagę, że obecnie prace leśne w nadleśnictwach Stuposiany i Lutowiska prowadzone są bez ważnych PULi. Ochrona lasów w Polsce. Międzynarodowe instytucje wzywają do zmiany prawa Polacy chcą ochrony lasów Według badań opinii publicznej (IPSOS, styczeń 2024) aż 84,6% respondentów popiera objęcie ochroną 20% najcenniejszych przyrodniczo i społecznie polskich lasów a 82,2% oczekuje reformy zarządzania publicznymi lasami na rzecz zwiększenia ochrony przyrody. Naprzeciw oczekiwaniom społecznym wyszło w styczniu 2024 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydając decyzję o moratorium dla dziesięciu lasów, czyli wprowadzenia zakazu pozyskiwania drewna w najcenniejszych przyrodniczo lasach, powołując także nowe rezerwaty przyrody i chroniąc starolasy. Tymczasem projekt „Nadleśnictw Puszczańskich” i nowe Plany Urządzenia Lasu wbrew zapowiedziom zmniejszają powierzchnię chronione, planując wycinki również na obszarze objętym moratorium, w planowanych rezerwatach, starolasach, a nawet na terenie, gdzie obowiązuje sądowe zabezpieczenie wokół gawrowisk niedźwiedzia. Co więcej – nowe PULe zakładają rozbudowę sieci dróg leśnych, co doprowadza do wysychania lasów i to w dobie coraz częstszych susz. Leśnicy odrzucili wszystkie uwagi do planów wycinki w karpackich nadleśnictwach, złożone przez organizacje przyrodnicze. Lasy Państwowe po raz kolejny udowodniły nam, że są państwem w państwie, a konsultacje planów urządzenia lasów to czysta fikcja. Teraz los tych lasów leży w rękach szefowej ministerstwa klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Ministra nie może podpisać tak skandalicznych planów wycinki. Rząd obiecał, że wyłączy z wycinek 20% najcenniejszych lasów. To są właśnie te najcenniejsze lasy. Dlatego wysłaliśmy do Ministerstwa Klimatu i Środowiska pismo z apelem o niezatwierdzenie PULi dla nadleśnictw Stuposiany i Lutowiska – komentuje Aleksandra Wiktor z Greenpeace Polska. Propozycje rozwiązań dla nadleśnictw Stuposiany i Lutowiska W dokumencie przekazanym Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych organizacje przyrodnicze apelują także o: ponowne rozpatrzenie projektów PULi dla nadleśnictw Stuposiany i Lutowiska, w związku z licznymi uwagami strony społecznej, mającymi na celu zabezpieczenie najcenniejszych drzewostanów ze względów przyrodniczych, społecznych i wodochronnych, przeprowadzenie rzetelnej weryfikacji trybu prowadzenia konsultacji społecznych przez RDLP w Krośnie, analizę sposobu rozpatrzenia uwag i wniosków złożonych przez stronę społeczną, zapewnienie, że planowane działania będą zgodne z wytycznymi Ogólnopolskiej Narady o Lasach, przepisami prawa ochrony przyrody oraz oczekiwaniami społecznymi. Dotychczasowa gospodarka leśna w tych dwóch bieszczadzkich nadleśnictwach doprowadziła do tego, że jest mniej lasu w lesie. Słowem – leśnicy spowodowali poważną degradację tutejszych lasów. To właśnie tutaj wycięli 337-lentnią jodłę. Drzewo, które wykiełkowało za czasów Króla Sobieskiego, przetrwało dwie wojny światowe, ale nie przetrwało Lasów Państwowych. Nie może być zgody na kontynuowanie rabunkowych wycinek w Bieszczadach. Te lasy powinny być chronione. Dlatego oczekujemy interwencji zwierzchników i zmianę priorytetów, zgodnych z oczekiwaniami społeczeństwa i koniecznością obejmowania ochroną lasów, będących sojusznikiem w radzeniu sobie z coraz dotkliwszymi skutkami zmian klimatu – podsumowuje Zuzanna Romanowska z Inicjatywy „Dzikie Karpaty”. Zobacz też: Najstarsze drzewa Polski giną w wycinkach. 337-letnia jodła symbolem problemu Puszczy Karpackiej Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Fot: Canva (iKolor) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.