Supersamochód z Doliny Krzemowej trafi na rynek w przyszłym roku. Cena i osiągi robią wrażenie

Drako Motors, start-up z Doliny Krzemowej, zaprezentował podczas Monterey Car Week nowy model GTE, będący elektrycznym supersamochodem. Auto ma moc 1200 KM, a jego wartość to 1,25 miliona dolarów.

GTE to czteroosobowy, ultra luksusowy supersamochód. Na tle innych aut tego segmentu ma się zdaniem producenta wyróżniać bardzo wysoką precyzją w pokonywaniu zakrętów. Moc auta generowana jest przez cztery osobne silniki na każdym kole i wektorowanie momentu obrotowego, które sterowane jest przez inteligentne algorytmy.

Wóz został wyposażony w wysokiej jakości podzespoły, takie jak na przykład hamulce Brembo i zawieszenie Öhlins, a zbudowany został na podwoziu Karmy, będącej reaktywacją marki Fisker. GTE ma osiągać prędkość maksymalną ponad 330 km/h. Stabilną i bezpieczną pracę przy dużych obciążeniach ma zapewnić innowacyjna architektura chłodzenia, która otacza każde ogniwo akumulatora i pomaga szybko rozproszyć ciepło.

GTE ma wejść do produkcji jeszcze w tym roku, a dostawy rozpoczną się w 2020 roku dla każdego, kto dysponuje kwotą 1,25 miliona dolarów.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Polska tonie w korkach

W Polsce na 1000 mieszkańców obecnie przypada aż 600 samochodów, co stanowi duży problem, jeśli chodzi o organizacje ruchu drogowego. Przez ostatnie 25 lat ilość samochodów wzrosła aż trzykrotnie. Państwo nie jest w stanie przystosować infrastruktury drogowej w tak krótkim czasie. – Jesteśmy narodem wyjątkowo zmotoryzowanym – samochodów używamy częściej niż obywatele Europy Zachodniej – mówił w rozmowie z Pap-em dr Bartosz Bartosiewicz.

Samica ssaka z gatunku diugoni – tajlandzki symbol ochrony zwierząt, zdechła po spożyciu plastiku

Kilkumiesięczne, osierocone zwierzę zostało znalezione w kwietniu bieżącego roku nieopodal plaży Krabi w południowej Tajlandii. Porzuconym przez matkę diugoniem zajęli się weterynarze i wolontariusze, którzy kilka razy dziennie dopływali do ssaka, by go dokarmiać i monitorować stan jego zdrowia. Regularnie tworzone filmy i fotografie prezentujące dokarmianie Marium przez biologów szybko sprawiły, że zwierzę zyskało liczne grono fanów – zostało gwiazdą tajlandzkiego internetu i stało się symbolem działań na rzecz ochrony zwierząt i ocalenie oceanów.