Tajwan stawia na fotowoltaikę

Premier Tajwanu Su Tseng-chang ogłosił ambitny plan słoneczny. Według założeń w latach 2019-2021 możliwości inwestycyjne i biznesowe przyniosą zyski rzędu 7,5 mld dolarów.

Na odbywającym się w czwartek 26 września tajwańskim posiedzeniu rządu premier Su Tseng-chang ogłosił, że przed 2021 rokiem władze kraju spodziewają się około 3,7 GW nowych mocy wytwórczych pochodzących z energii słonecznej.

Rządowy plan zakłada, że do 2020 roku udział energii słonecznej w krajowej zdolności wytwórczej wzrośnie do 6,5 GW. Władze ogłosiły, że pod koniec ubiegłego roku powstały instalacje fotowoltaiczne generujące moc na poziomie 2,8 GW. Rząd planuje uruchomienie 1,5 GW nowej energii słonecznej jeszcze w tym roku i 2,2 GW w 2020 r. Z przeprowadzonych inwestycji władze planują uzyskać aż 7,5 mld dolarów przychodu.

Tseng-chang odniósł się także do niedawno zawartej umowy na długoterminowy zakupu energii wytwarzanej przez instalację o mocy 10 MW , którą z przedsiębiorstwem Google zawarło kilka tajwańskich firm. – Z osiągnięć tych wynika, że tajwański program energii słonecznej w konkretny sposób przyczynia się do krajowego zaopatrzenia w energię elektryczną. Zyskał ponadto uznanie społeczności międzynarodowej za długofalowe działania w branży zielonej energii – komentował Tseng-chang.

Według firmy badawczej TrendForce w zeszłym roku moc generowana z fotowoltaiki wzrosła o ponad 1 GW, co czyni Tajwan gigawatowym rynkiem energii słonecznej. Jednak ogłoszone przez rząd cięcia taryf gwarantowanych (FIT), które w oświadczeniu premiera zostały pominięte, mogą sprawić, że ten rok nie będzie tak udany.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: