Wiadomości OZE Tykające bomba pod Oceanem Arktycznym 19 września 2018 Wiadomości OZE Tykające bomba pod Oceanem Arktycznym 19 września 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Naukowcy alarmują – ciepła, słona woda oceaniczna, która gromadzi się 50 m pod kanadyjskim Archipelagiem Arktycznym, może stopić lód morski. Badania na ten temat zostały opublikowane w sierpniu tego roku w naukowym piśmie “Science Advences”. Wnioski są przerażające. Reklama „Istnieje wystarczająco dużo ciepła, aby całkowicie stopić opakowanie lodu morskiego, które pokrywa ten region przez większą część roku” – powiedziała YaleNews współautorka badań Mary – Louise Timmermans, profesor geologii i geofizyki na Uniwersytecie Yale. Pomiary w Oceanie Arktycznym wykazały prawie dwukrotne podwyższenie temperatury w oceanach w stosunku do temperatury zamarzania w wirze Beauforta Gyre w ciągu ostatnich trzech dekad (1987-2017). To ocieplenie związane jest z anomalnym ogrzewaniem słonecznym wód powierzchniowych głównie w pasie wirów, które przyłączają się do wnętrza Beauforta Gyre’a. Naukowcy odkryli, że zawartość ciepła w ciepłej, słonej warstwie podwoiła się z 200 do 400 milionów dżuli na metr kwadratowy w ciągu ostatnich 30 lat. Warstwa ocieplenia to „tykająca bomba zegarowa” – twierdzi John Toole z Woods Hole Oceanographic Institution. I dodaje, że: „To ciepło nie zniknie. W końcu musi wyjść na powierzchnię i wypłynie na lód”. Naukowcy są przekonani, że ciepła woda pochodzi z Morza Czukockiego na południu, gdzie pokrywa lodowa gwałtownie topi się i jest wystawiona na działanie letniego słońca. Silne północne wiatry napędzają te ciepłe wody, które płyną na północ, a następnie w kierunku Kanadyjskiego Zagłębia. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.