W Wiśle, oprócz ścieków, pływają także martwe kozy

W okolicach Mostu Gdańskiego w Warszawie znaleziono martwe kozy. Okazało się, że pochodzą ze stada, które – zgodnie z założeniem stołecznego Zarządu Zieleni – miało zjadać rośliny, ułatwiając tym samym budowanie gniazd nadrzecznym ptakom. Padło aż 30 sztuk inwentarzu!

Warszawski Zarząd Zieleni na początku sierpnia 2018 roku ogłosił projekt, w myśl którego Dolina Środkowej Wisły została zasiedlona przez kozy, które zjadając zarośla, miały umożliwiać ptakom zakładanie gniazd.

Fotowoltaika od Columbus Energy

TVP 3 podało, że w ciągu ostatnich miesięcy padła aż połowa stada liczącego 60 sztuk. Tamara Jastrzębska z Fundacji Animal Rescue Polska zaznacza, że część znalezionych kóz była w stanie poważnego rozkładu, zaś część padła niedawno. – Z tego co rozmawialiśmy z osobą, która tu tego pilnuje, spora część zwierząt została zakopana, a część zwierząt została wrzucona do Wisły – komentuje Jastrzębska.

Tragiczny koniec proekologicznego projektu spowodowały zaniedbania w opiece nad stadem. Ekolodzy twierdzą, że właścicielem stada jest obcokrajowiec, który od miasta pobierał na ten cel pieniądze. Opiekę nad nim miał – oczywiście nielegalnie – powierzyć bezdomnemu.

Koszty związane z całą groteskową sytuacją pokryją oczywiście warszawscy podatnicy.

fot: Pixabay