Warszawskie strefy P+R będą bardziej przyjazne dla użytkowników

W wielu miastach powstają strefy Park+Ride, które tłumaczy się jako „parkuj i jedź”. Mają one na celu ograniczyć liczbę pojazdów wjeżdżających do centrów miast i powodujących liczne korki oraz wzrost emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Prócz tego zachęcają również do korzystania z komunikacji miejskiej, która w wielu polskich miastach jest bardzo dobrze rozwinięta. Niestety, wciąż większość mieszkańców nie daje się przekonać do użytkowania stref P+R, więc samorządy są zmuszone do podejmowania kolejnych motywujących inicjatyw.

Warszawa jest jednym z przykładów miast, które wprowadzają zmiany. By zachęcić większą grupę mieszkańców do pozostawienia swoich samochodów w specjalnie utworzonych do tego strefach, podczas ostatniej sesji Rady Warszawy, radni swoimi głosami doprowadzili do uchwalenia kilku ułatwień. Przede wszystkim, zdecydowano się utworzyć kartę „Eko”, która upoważnia do zostawienia samochodu w obszarach P+R o dowolnej godzinie, nawet podczas przerwy technicznej, między 2:31 a 4:29. Jest jednak jeden haczyk – wspomniana karta będzie dotyczyć wyłącznie kierowców samochodów elektrycznych, które nie emitują spalin do atmosfery. Ich ilość jest jednak ograniczona, więc by je wyrobić należy się pospieszyć.

Wprowadzono również pomysły, które dotkną wszystkich kierowców. Przede wszystkim opłata za korzystanie ze stref P+R będzie pobierana dopiero po 20 minutach od wjazdu na jej teren. Ma to na celu umożliwienie znalezienia odpowiedniego miejsca do parkowania bez dodatkowych kosztów. Co więcej, nie będą już pobierane należności za pozostawianie jednośladów – rowerów oraz motocykli.

W Warszawie obecnie funkcjonuje 14 stref Park & Ride.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Francuscy prosumenci są zwolnieni z podatku od końcowego zużycia energii elektrycznej

Ministerstwo Gospodarki i Finansów wyeliminowało niejasność w kodeksie podatkowym. Francuzi nie podlegają podatkowi od własnego zużycia energii słonecznej – nawet w przypadku instalacji fotowoltaicznych wynajmowanych lub dzierżawionych. Zmiany ustawodawcze pozwalają deweloperom energii odnawialnej na wprowadzenie innowacji w swoich modelach biznesowych.