Węgiel, ropa i gaz nie znikną. Scenariusze energetyczne dla klimatu

Prognozy międzynarodowych instytucji i koncernów pokazują, że paliwa kopalne jeszcze długo będą wykorzystywane do produkcji energii. To może stanowić problem dla realizacji ambitnych planów ograniczenia zmian klimatu i wzrostu temperatury. Jak pogodzić te dwie kwestie? Scenariusze energetyczne podsuwają różne rozwiązania.

Pod lupę trafiają zobowiązania państw dotyczące energii i ochrony klimatu. Chodzi o efektywność energetyczną, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, czy obciążenie opłatami emisji CO2. Dotychczasowe konkluzje pokazują, że złożone deklaracje wydają się zbyt małe w stosunku do potrzeb. Nie gwarantują, że w tym stuleciu świat uniknie wzrostu temperatury ponad bezpieczny poziom, co ustalono na szczycie klimatycznym w Paryżu w 2015 roku.

Porozumienie Paryskie zakłada podjęcie działań, by wzrost temperatury wyniósł “dużo poniżej” 2 stopni Celsjusza i dążenie do tego, by było to 1,5 stopnia w porównaniu z okresem przed rewolucją przemysłową. Pojawiają się scenariusze, jak dotrzymać zobowiązań. Nie są to prognozy, a jedynie możliwe ścieżki prowadzące do dekarbonizacji.

CCS, wodór i słońce

Rozgłos uzyskała przygotowana miesiąc temu przez Shell publikacja „Sky”. Scenariusz pokazuje, jak w ciągu 50 lat zmienić się może sposób wykorzystania i produkcji energii, przy czym nie wykreśla z użycia ropy, gazu i węgla. Przy zwiększonym zapotrzebowaniu na energię, efektywność energetyczna osiągnie wyższy poziom niż dotychczas.

“Sky” zakłada, że w latach 20. obecnego wieku na świecie państwa zdecydują się na wprowadzenie opłat za emisje CO2, co będzie skutkowało wyższymi cenami i zmieni zwyczaje konsumentów. Według scenariusza, szczyt wykorzystania węgla do produkcji energii mamy już za sobą, a od 2030 roku nastąpi drastyczny spadek jego wykorzystania. Udział węgla w energii pierwotnej spadnie z 25 proc. w 2020 r. do 6 proc. w 2070. Zużycie ropy ma rosnąć jeszcze przez kolejną dekadę, wykorzystanie gazu zacznie maleć dopiero po 2040 roku. Po 2040 roku wzrośnie natomiast wykorzystanie wodoru.

Na pierwsze miejsce wysunie się energia słoneczna. Podobnie jak w innych prognozach i scenariuszach, Shell zakłada ogromny wzrost roli energii elektrycznej – w transporcie, ogrzewaniu, gotowaniu, procesach przemysłowych. Będzie to wymagało gigantycznych inwestycji w nowe moce – elektrownie słoneczne, wiatrowe, jądrowe i gazowe. Co ciekawe, scenariusz pokazuje znacznie szybszą zmianę w transporcie – do 2050 roku wszystkie sprzedawane samochody osobowe byłyby elektryczne.

Technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla CCS ma pomóc uporać się z nadmiarem CO2 w atmosferze. W 2070 roku na świecie byłoby aż 10 tys. dużych instalacji CCS, podczas gdy około roku 2020 liczba ta wynosi mniej niż 50.  Zatrzymane zostałoby wylesianie, natomiast ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 st. C.  wymagałoby zalesienia terytorium wielkości Brazylii.

Jakie są scenariusze energetyczne najpotężniejszych firm na świecie? Jaka przyszłość czeka węgiel? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

100 milionów złotych z NFOŚiGW na gospodarkę ściekową poza granicami kraju

Następny artykuł

Naukowcy opracowali ogniwa sodowo-jonowe wykorzystujące siarczek miedzi

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , , ,