Włoski koncern energetyczny ENI wchodzi na rynek w Kazachstanie

Pierwszą inwestycją Włochów w tej części Azji będzie budowa jednej z największych w tym kraju elektrowni słonecznych. Obiekt ma powstać na południu Republiki Kazachstanu, gdzie deficyt energii elektrycznej jest największy.

W celu realizacji inwestycji przeprowadzono przetarg i aukcję, które zakończyły się na początku listopada. Informację o wyłonieniu inwestora podało kazachskie ministerstwo energetyki. 

Wykonawcą przedsięwzięcia będzie spółka-córka ENI, Arm Wind, która zwyciężyła w przetargu na budowę obiektu. Zgodnie z parametrami konkursu elektrownia ma mieć moc 50MW i będzie zlokalizowana w miejscowości Shaulder, niedaleko historycznego miasta Otrar.

Spółka Arm Wind otrzymała prawo do podpisania długoterminowego kontraktu na okres 15 lat z kontrolowaną przez państwo spółką-monopolistą w sferze obrotu energią, pochodzącą ze źródeł odnawialnych oraz prawo do sprzedaży energii po cenach ustalonych w trakcie konkursu. Ceny mają podlegać cotygodniowej indeksacji w oparciu o zmiany kursu waluty krajowej Kazachstanu – tenge.

W przetargu oprócz Włochów wzięło udział siedem przedsiębiorstw z sześciu krajów – w tym z Niemiec, Chin, Holandii i Rosji. Złożone przez nich oferty ustępowały zwycięzcy pod względem najważniejszego kryterium – ceny za 1kWh.

Wyjściową ceną na początku aukcji było było 29,00 tenge za kWh. Arm Wind zaproponowało 12,49 (niecałe 13 groszy) tenge za kWh. Jak przyznali przedstawiciele resortu – jest to rekordowo najniższa cena za jednostkę słonecznej energii jaką uzyskano w Kazachstanie.