Polska Woda i lód, czyli polskie rzeki w trudnej sytuacji 22 lutego 2021 Polska Woda i lód, czyli polskie rzeki w trudnej sytuacji 22 lutego 2021 Przeczytaj także Polska Codzienne zakupy w 2026 roku. Gdzie zapłacimy więcej, a gdzie mniej Inflacja w Polsce wyraźnie spadła, ale ceny w sklepach nie wróciły do dawnych poziomów. Dla wielu gospodarstw domowych rok 2026 nie oznacza realnej ulgi w codziennych wydatkach, lecz utrwalenie droższego stylu życia. Dane pokazują, że kluczowe znaczenie mają dziś nie tyle ceny samych produktów, ile rosnące koszty energii, usług i logistyki. Sprawdzamy, gdzie w codziennym koszyku płacimy więcej, gdzie ceny stabilizują się szybciej i z czego dokładnie wynikają te różnice. Polska Polska przyciąga gości z całego świata – kto i gdzie spędza wakacje? W 2025 roku Polska staje się miejscem spotkań kultur z całego świata. Od turystów z Bliskiego Wschodu, którzy latem wybierają Tatry zamiast pustynnych upałów, po Skandynawów i Niemców spędzających wakacje nad Bałtykiem – widać wyraźnie, że zmiany klimatu i globalne trendy turystyczne kierują wzrok w stronę naszego kraju. Co przyciąga gości i jak przekłada się to na lokalne gospodarki? Roztopy grubej warstwy śniegu i lodu powodują podnoszenie się poziomu wód. W niektórych miejscach w kraju ogłoszono alarmy przeciwpowodziowe. Na niektórych, chłodniejszych obszarach Polski można spotkać także kry lodowe, które są usuwane przez masywne lodołamacze. Reklama Dwa w jednym Z jednej strony rosnące temperatury, a z drugiej wciąż zalegający śnieg. Hydrolodzy nazywają to zjawisko dość niefortunnym i kłopotliwym, bowiem szybkie topnienie dużych ilości śniegu może powodować podtopienia. Spływający do rzek śnieg może powodować ich gwałtowne wezbranie. Do tej pory w Polsce blisko 30 stacji wodowskazowych osiągnęło stan ostrzegawczy, a 4 znajdują się w alarmowym. Gmina Mstów w woj. śląskim ogłosiła pogotowie przeciwpowodziowe. Woda przekroczyła tutaj dopuszczalny poziom o 10 cm, osiągając wysokość 130 cm. Stan ostrzegawczy jest również przekroczony w dwóch innych punktach pomiarowych w regionie – na rzece Brynicy w Kozłowej Górze i w Brynicy. Ale to nie wszystko, ponieważ innym problemem jest zalegający, gruby lód, a gdzieniegdzie kry lodowe. Lodołamacze wkroczyły do akcji w pobliżu Płocka już około 7 dni temu. Na Zbiorniku Włocławskim, w rejonie Woli Brwileńskiej trwa akcja kruszenia lodu na odcinku 7 kilometrów. Do lokalnych służb dołączyły lodołamacze z Gdańska. W samym Płocku trwa ogłoszony 8 lutego alarm przeciwpowodziowy. Pojawił się zaraz po tym, jak zator lodowy na Wiśle zakłócił swobodny przepływ wody. Przez to nurt wody jest zablokowany, a poziom rzeki podnosi się. Czy lodołamacze są niebezpieczne dla terenów arktycznych? Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono też w innych gminach, które leżą nad Wisłą (powiat płocki): Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Słupno, Bodzanów, Nowy Duninów oraz Słubice. W Wyszogrodzie odnotowano największe przekroczenie stanu alarmowego – aż o 41 cm. Przedwiośnie Gwałtowne wezbrania wód powodowane topnieniem lodu i śniegu są szczególnie widoczne na terenach górzystych, także w dolinach. Pojawia się wówczas wysoki poziom wody, jak i gruba warstwa błotna, zalegająca również na polach uprawnych. Szczególnie tam, gdzie nie ma odpowiedniej infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej, woda spływa strumieniami w dół miejscowości. Lokalne władze gmin, w których występuje ryzyko szybkiego wezbrania wód, uspokajają, że są przygotowane do ewentualnych akcji przeciwko powodziom. źródło: tok.fm, polsatnews.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.