WWF podał listę gatunków zagrożonych wymarciem

Wraz z końcem minionego roku WWF opublikował zestawienie gatunków zwierząt, które wymarły lub znajdują się na skraju wymarcia. Wśród nich znalazły się nosorożce sumatrzańskie, pingwiny cesarskie, jaguary, ale także koale, których populację zdziesiątkowały szalejące w Australii pożary.

Największymi zagrożeniami dla dziko żyjących zwierząt są zmiany klimatu, niszczycielska działalność człowieka degradująca środowisko naturalne oraz wzrastająca urbanizacja. Czynniki te zmuszają zwierzęta do przeniesienia się ze swoich naturalnych siedzib na tereny, do życia na których nie są przystosowane. Także kłusownictwo prowadzi do drastycznego uszczuplenia populacji rzadkich – a przez to szczególnie cennych – gatunków.

W 2019 r. na czerwonej liście gatunków zagrożonych wyginięciem znalazł się żółw Jangcy, znany także jako żółwiak szanghajski. Do niedawna był to największy żółw słodkowodny na świecie. W minionym roku w chińskim zoo zmarła ostatnia samica tego gatunku. 

Podobny los spotkał nosorożca sumatrzańskiego. Ostatnia para tych zwierząt zmarła w Malezji. Szacuje się jednak, że w Indonezji wciąż żyje ok. 80 przedstawicieli tego gatunku. Niestety, przez karczowanie tamtejszych lasów pod plantacje oleju palmowego, ich liczebność będzie maleć.

Kryzys klimatyczny postawił na skraju zagłady pingwiny cesarskie oraz niedźwiedzie polarne. Populacja pingwinów maleje z roku na rok, gdyż rodzi się coraz mniej młodych. Niedźwiedzie polarne muszą natomiast mierzyć się z dramatycznie zmniejszającym się naturalnym obszarem ich życia. Niedźwiedziom grozi śmierć głodowa lub śmierć z ręki ludzi, którzy będą musieli bronić swoich domów przed głodującymi drapieżnikami.

Szalejące w Boliwii i Brazylii pożary doprowadziły natomiast do znacznego uszczuplenia się liczebności jaguarów. Zwierzęta musiały przenieść się ze swoich naturalnych siedzib na tereny, gdzie nie są w stanie szybko się zaadaptować, ani uchronić się przed człowiekiem.

Pożary są również odpowiedzialne za masowe umieranie koali. Do tej pory w płomieniach pustoszących Australię zginęły setki tych niedźwiadków. Niektórzy badacze uważają, że koala jest już gatunkiem funkcjonalnie wymarłym.