Wysokie na 300 metrów nietypowe morskie farmy wiatrowe zyskują zainteresowanie

Wysokie na 300 metrów nietypowe morskie farmy wiatrowe zyskują zainteresowanie

Wind Catching Systems, firma odpowiedzialna za nietypowe morskie farmy wiatrowe, zawarła z General Motors strategiczną umowę o współpracy. Gigant samochodowy wsparł ostatnią rundę inwestycyjną norweskiego startupu, która wyniosła 10 milionów dolarów. Dzięki temu zwiększa się szansa, że już za parę lat możemy zobaczyć te niesamowite elektrownie wiatrowe w praktyce.

Nietypowe morskie farmy wiatrowe

Nietypowe morskie farmy wiatrowe zostały wsparte umową obejmującą rozwój technologii i realizację projektu. Norweski startup zyskał zainteresowanie jednej z największych firm motoryzacyjnych.

Z dumą ogłaszamy GM jako naszego strategicznego partnera (…) Technologia Wind Catching zapewnia znaczne korzyści konkurencyjne w porównaniu z konwencjonalnymi pływającymi technologiami morskiej energii wiatrowej i widzimy duże możliwości jej wdrożenia strefie Utsira w Norwegii oraz w innych lokalizacjach na całym świeciemówi Ole Heggheim, dyrektor generalny Wind Catching Systems.

Dlaczego morskimi farmami wiatrowymi interesuje się gigant samochodowy?

Ponieważ GM nadal zmierza w kierunku całkowicie elektrycznej przyszłości, niezwykle ważne jest, abyśmy jednocześnie kierowali przejściem sieci na niskoemisyjne źródła energii tłumaczy Kristen Siemen, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w GM.

Na czym polega nietypowa technologia Norwegów?

Pływająca ściana energii

Celem Wind Catching Systems jest umożliwienie operatorom morskich elektrowni wiatrowych i deweloperom produkcji energii elektrycznej po kosztach konkurencyjnych z innymi źródłami energii.

Firma obecnie opracowuje pływające wieloturbinowe „ściany energii”, które mają zmniejszyć wykorzystanie powierzchni morskich farm wiatrowych o ponad 80% i znacznie zwiększyć wydajność produkcji energii w porównaniu z konwencjonalnymi pływającymi przybrzeżnymi farmami wiatrowymi.

Ich zdaniem, jedna jednostka Wind Catching będzie miała taką samą roczną produkcję, jak pięć konwencjonalnych morskich turbin wiatrowych o mocy 15 MW. Każdy Wind Catcher, mierzący 350 metrów szerokości i 300 metrów wysokości, wyprodukowałby wystarczającą ilość energii dla zasilenia 80 000 gospodarstw domowych.

Twórcy technologii Wind Catching Systems przekonują, że ich „ściana energii”, będzie miała trwałość projektową wynoszącą 50 lat, powinna kosztować znacznie mniej w utrzymaniu niż konwencjonalne pływające morskie rozwiązania wiatrowe i będzie miała na celu rozwiązanie problemów zrównoważonego rozwoju związanych z recyklingiem, zasobami morskimi i emisją CO2 z instalacji i konserwacji.

Inwestycja General Motors przybliżą Norwegów do zrealizowania celu, jakim jest oddanie do użytku pierwszej komercyjnej „ściany energii” w 2027 roku.

źródło i zdj. główne – windcatching.com

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.