NASA prezentuje zdjęcia największej farmy fotowoltaicznej widocznej z kosmosu

Często powtarza się, że chiński Wielki Mur jest jedyną wykonaną przez człowieka konstrukcją widoczną z kosmosu. Niezależnie czy to prawda, czy nie do tego grona dołączył inny fragment Państwa Środka – ogromna chińska farma fotowoltaiczna.

Jest to największa tego rodzaju instalacja na świecie. Instalacja Longyangxia Dam Solar Park składa się z około czterech milionów modułów fotowoltaicznych. Ich łączna moc wynosi aż 850 MW. Jest to element realizacji chińskich planów rozwoju OZE w tym kraju.

NASA zaprezentowało zdjęcia satelitarne rejonu budowy tej instalacji, które robią one wrażenie swoich rozmachem:

przed i po:

Dotychczasowo za największą instalację fotowoltaiczną uznawano uruchomioną w 2016 Kamuthi Solar Power Project o mocy 648 MW wybudowaną w Indiach. Instalacja ta zdetronizowała 579 MW Solar Star wybudowany w 2015, które z kolei odebrało palmę pierwszeństwa farmie Topaz o mocy 550 MW, która oddana do użytku została w roku 2014. Najpewniej nie będzie trzeba dugo czekać na detronizację chińskiego giganta.

Nie tylko wielkość, ale i tempo instalacji systemu jest rekordowe. Farma w Longyanxia wybudowana została w 36 miesięcy. Na początku tego roku powierzchnia farmy wyniosła około 26 km2 a łączna moc 850 MW. Chiny muszą sięgać po tak ogromne instalacje, aby sprostać swojemu zapotrzebowaniu wewnętrznemu. Łącznie do sieci przesyłowej w Państwie Środka podłączone jest 77 GW mocy pochodzących ze źródeł odnawialnych.

Kto zastąpi rekordzistę w przyszłości? Dobrymi kandydatami jest budowana właśnie farma Mohammad bin Rashid El Maktoum Solar Park w Dubaju, gdzie podczas 3. fazy rozbudowy dodane ma być 800 MW nowych mocy a także planowana farma fotowoltaiczna, która powstanie w rejonie Ningxia w północno-zachodnich Chinach. Ta ostatnia inwestycja osiągnąć ma całkowita moc na poziomie 2000 MW.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Gwiazdor serialu „Beverly Hills, 90210” został pochowany w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów

Luke Perry, aktor najbardziej znany z roli Dylana McKaya w serialu „Beverly Hills, 90210”, zmarł w marcu tego roku na skutek udaru. Sophie Perry, córka aktora, podzieliła się za pomocą mediów społecznościowych ostatnią wolą swojego ojca: był nią ekologiczny pochówek w biodegradowalnym garniturze wykonanym z grzybów.