Zielona gospodarka wygeneruje nowe miejsca pracy i uratuje sektor naftowy

Świat może ograniczyć wzrost temperatury do 1,5℃ i przejść na źródła w 100% odnawialne, zachowując jednocześnie miejsca pracy w sektorze gazowym, uważa Sven Teske, współautor raportu „One Earth Climate Model”.

Teske jest naukowcem z Uniwersytetu Technologicznego w Sydney, który współtworzył nowy raport „One Earth Climate Model”, dotyczący perspektyw przejścia na 100% OZE do 2050 roku. Dokument ten jest wynikiem współpracy badaczy z Sydney, Melbourne i Niemieckiego Centrum Lotniczego, a badania sfinansowane zostały przez fundację Leonarda DiCaprio.

W raporcie opisano m.in. w jaki sposób przemysł gazowniczy może odnaleźć „nowe życie” w pełni odnawialnych realiach. W momencie, w którym gaz ziemny przestanie być wykorzystywany, sektor ten może nadal eksploatować swoją infrastrukturę. Ponadto dokument podkreśla, że gaz jest idealny paliwem przejściowym na czas transformacji energetycznej.

Scenariusz opisany w raporcie zakłada następujące działania, by osiągnąć 100% OZE:

  • zwiększenie poziomu elektryfikacji ciepłownictwa i transportu,
  • zwiększenie wydajności energii, czyli poziomu zysku gospodarczego na jednostkę energii,
  • rezygnację ze wszystkich paliw kopalnych przy jednoczesnym zachowaniu instalacji gazowych, które miałyby być wykorzystywane do pracy z syntetycznymi paliwami czy wodorem.

Jednocześnie model ten zakłada rezygnację z technologii, takich jak wychwyt węgla z atmosfery i jego magazynowanie. Niską emisję osiąga się głównie przez wprowadzenie światowego moratorium na deforestację i szeroko zakrojoną akcję rekultywacji terenów zielonych. Tymi działaniami można usunąć z atmosfery prawie 160 miliardów ton CO2 do końca stulecia.

Połączone modele

Powyższy scenariusz został zanalizowany za pomocą modeli komputerowych. Trzy modele klimatyczne pozwoliły na ocenę wpływu gazów cieplarnianych na temperaturę, a inne na oszacowanie rozwoju energetyki wiatrowej i solarnej wraz z jej ograniczeniami, np. przestrzennymi.

Wykorzystano też długoterminowy model zapotrzebowania energetycznego. Podzielono je na cztery sektory (energetyka, ciepłownictwo, przemysł i transport) i dziesięć regionów świata. Wyniki obliczano w perspektywie 5-letniej. Aby uzyskać wyższą dokładność, te 10 regionów podzielono na 72 subregiony, w których zapotrzebowanie na energię szacowano w systemie godzinowym. Pozwoliło to na precyzyjne oszacowanie zapotrzebowania na samą energię, ale także rozbudowę sieci przesyłowej czy infrastruktury energetycznej.

Gaz ziemny w tego typu systemach byłby sukcesywnie zastępowany przez wodór lub metan uzyskiwany z odnawialnej energii elektrycznej. Większość scenariuszy prezentowanych dotychczas opiera się na wykorzystaniu akumulatorów czy elektrowni szczytowo-pompowych do magazynowania energii, ten z kolei kładzie zwiększony nacisk na różne formy gazowe.

Według modeli transformacja infrastruktury gazowej rozpocznie się w latach 2020-30 w tempie około 2 GW/rok. Potem przyspieszy, by osiągnąć niemalże 200 GW/rok. Będzie to wymagało redefinicji modeli biznesowych, ale pozwoli w gładki sposób przejść do nowej rzeczywistości i zachować miejsca pracy.

Sprawiedliwa transformacja

Ograniczenie zmian klimatycznych wymagające redukcji emisji będzie miało istotny wpływ na sektor paliw kopalnych. Wydaje się to oczywistością, ale dotychczasowo nie podjęto debaty na temat przekwalifikowania pracowników.

W opisywanym scenariuszu do 2025 roku produkcja gazu spadać ma o 0,2% rocznie. Następnie w latach 2025-40 o 4% rocznie. To dosyć powolny proces, co daje mnóstwo czasu na przejście na np. wodór. Dzięki temu zatrudnienie w energetyce nie tylko nie spadnie, ale i wzrośnie. Według szacunków do 2050 roku ma być tutaj zatrudnione 46,3 miliona osób, o 16,4 miliona więcej, niż przewiduje się obecnie. W innych sektorach, jak pokazano poniżej, zatrudnienie też będzie rosnąć (poza paliwami kopalnymi).

Oczywiście, rezultaty te nie będą takie same w każdym regionie świata. Na przykład w krajach, takich jak Chiny czy Indie, autorzy raportu przewidują spadek zatrudnienia wśród menedżerów czy w administracji do 2025 roku.

Analiza ta pokazuje ciekawą alternatywę dla świata, która nie dość, że rozwiązuje problem zmian klimatycznych na świecie, to jeszcze zachowuje miejsca pracy, czy wręcz nawet tworzy nowe, redukując społeczny koszt transformacji energetycznej.

źródło: One Earth Climate Model, The Conversation

Foto: Flickr

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: