Czy energetyka jądrowa jest korzystna dla Polski?

Elektrownia atomowa w naszym kraju ma być ogromną szansą dla polskiej gospodarki – takie słowa słyszy się bardzo często ze strony rządzących popierających projekt budowy siłowni atomowej w Polsce. Wiele osób uważa, że polskie firmy nie skorzystają na tej inwestycji, ponieważ nie mają doświadczenia. Nie ma się co dziwić takiej opinii, wszak w naszym kraju nie powstała jeszcze ani jedna taka instalacja, więc jak przedsiębiorstwa mogłyby zdobyć wprawę?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – z zagranicy. Wiele polskich firm zaangażowanych było w budowę elektrowni atomowych na całym świecie. „Polskie przedsiębiorstwa mają duże doświadczenie, które można wykorzystać przy wdrażaniu energetyki jądrowej w naszym kraju”, komentuje minister energii, Krzysztof Tchórzewski. Resort ten przygotował specjalnie zestawienie, które wskazuje firmy zaangażowane w projekty atomowe na świecie. Dwa największe systemy powstały przy współudziale polskich spółek to Olkiluoto 3 (Finlandia) oraz Flamanville 3 (Francja). W pierwszym z tych projektów w szczytowych momentach uczestniczyło nawet do dwóch tysięcy polskich pracowników. Oprócz tych instalacji Polacy zaangażowani zostali także do szeregu prac przy systemach atomowych w Rosji, na Ukrainie i na Białorusi.

„Odbieramy jako sukces fakt, że nasze firmy wykonały prace lub dostawy komponentów dla prawie wszystkich krajów UE, które posiadają elektrownie jądrowe. Poza Wspólnotą były to również Rosja, Ukraina, Kanada i Japonia. Liczymy na to, że w przyszłości coraz bogatsze doświadczenie i profesjonalizm działania pozwoli im wejść na nowe rynki”, komentuje szef resortu energii.

W książce „Polski przemysł dla energetyki jądrowej. Wytyczne wspomagające działania przedsiębiorstw krajowych w budowie elektrowni jądrowych. Część elektryczna elektrowni jądrowej” opublikowanej przez ME zawarto informacje na temat dokonań polskich spółek w sektorze atomowych we Francji i Finlandii. Przyjrzyjmy się bliżej, jakie firmy pracowały przy tych systemach i jaki był zakres ich obowiązków.

Olkiluoto 3

W budowę tej siłowni zaangażowane było w latach 2013 – 2016 ponad 700 podwykonawców z 60 krajów świata. Polacy byli jedną z najliczniejszych grup na placu budowy elektrowni – w zależności od momentu przebywało ich tam od tysiąca do dwóch tysięcy.

Od kwietnia 2008 roku do marca 2010 roku kierownikiem budowy był inżynier Zbigniew Wiegner. Został on delegowany na to miejsce z ramienia firmy Areva NP. GmbH. Wiegner, absolwent Politechniki Warszawskiej, jest obecnie dyrektorem konsorcjum, które buduje dwa nowe bloki po 900 MW dla Elektrowni Opole.

Oprócz Wiegnera nad budową Finlandzkiej elektrowni pracowały firmy, takie jak:

  • Elektrobudowa,
  • Energomontaż Północ,
  • Zakład Techniczno-Budowlany Polbau,
  • Format Urządzenia i Montaże Przemysłowe,
  • KMW Engineering,
  • WaveNet.

Zadania polskich firm obejmowały m.in. prace budowlano-montażowe – konstrukcję wyspy jądrowej, wykonywanie szalunków, spawanie tras kablowych itp., ale także te związane z instalacjami systemów sterowania reaktorem, układem pompowym, grzewczym, klimatyzacyjnym, monitoringiem CCTV, wentylacją, czy sposobami zabezpieczenia np. przeciwpożarowego.

Firmy te pracowały, spełniając międzynarodowe normy AFCEN RCC-M i RCC-E dla elektrowni atomowych oraz uwzględniając lokalne – fińskie – jak i niemieckie normy (duża część wykonawców, którzy podzlecali polskie przedsiębiorstwa, była właśnie z Niemiec).

Flamanville 3

Ta francuska elektrownia był drugim w Europie blokiem z reaktorem Areva EPR. Budowa systemu w Normandii zaczęła się w 2007 roku. Instalacja uruchomiona ma być w przyszłym i pracować powinna z mocą do 1600 MW. W budowę tej siłowni zaangażowano dwie polskie firmy: Erbud Industry Południe oraz Energop. Pierwsza z nich odpowiedzialna była za część prefabrykacji i montażu instalacji do wtrysku kwasu borowego na zlecenie General Electric. Energop stworzył dla elektrowni stalowe podparcia dla 304 ton rurociągów.

Oprócz Finlandii i Francji polska firma APS Energia świadczy usługi i dostarcza swoje produkty – tyrystorowe łączniki prądu, falowniki i prostowniki – dla rosyjskich, ukraińskich i białoruskich elektrowni atomowych. Systemy te spełniają wymagania techniczne pozwalające na instalowanie ich w miejscach wymagających 2, 3 i 4 klasy bezpieczeństwa.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Czy Polsce uda się osiągnąć cel OZE do roku 2020?

Następny artykuł

Czy niebawem wszystkie banki odwrócą się od branży węglowej?

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , , ,