Wiadomości OZE 100% energii z OZE w Niemczech jest możliwe 29 października 2018 Wiadomości OZE 100% energii z OZE w Niemczech jest możliwe 29 października 2018 Przeczytaj także OZE Perowskity utknęły między nauką a biznesem. System wdrażania najsłabszym ogniwem W ciągu zaledwie dekady perowskity przebyły drogę od niszowego tematu badawczego do najszybciej rozwijającej się technologii fotowoltaicznej w historii, osiągając sprawność laboratoryjną na poziomie blisko 28% i detronizując krzem krystaliczny w środowiskach testowych. Obecnie perowskity należą do najczęściej badanych tematów naukowych regularnie pojawiając się w prestiżowych czasopismach takich jak Nature i Science. OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków Europa przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych, a jednym z ważnych elementów transformacji energetycznej stają się pompy ciepła. Kraje nordyckie od lat pokazują, że pompy ciepła mogą skutecznie działać nawet w bardzo niskich temperaturach, Niemcy cenią je wyżej niż ogrzewanie gazowe, mimo to polski rynek musiał zmierzyć się z potężną barierą dezinformacji. Według danych z Europy po fali spadków popyt wchodzi w fazę gwałtownego odbicia. Może to na nowo zdefiniować rodzimy rynek instalacyjny. W Niemczech nie ma miejsca na przejście w 100% na OZE – taka jest obiegowa opinia wśród osób przeciwnych fotowoltaice i energetyce wiatrowej. Organizacja ekologiczna WWF postanowiła zrewidować ten pogląd i przeprowadziła stosowne badania, których wyniki właśnie opublikowano. Reklama Wniosek jest prosty – w tym kraju jest dostatecznie dużo miejsca, aby było możliwe takie rozwinięcie systemów energetyki solarnej i wiatrowej, by Niemcy przeszli w pełni na zieloną energię. Badania te przeprowadzone zostały na zlecenie WWF przez Öko-Institut, Prognos oraz analityków z Bosch & Partner. Autorzy studium zbadali miejsca, w których można by budować systemy wiatrowe i solarne, uwzględniając czynniki, takie jak uwarunkowania prawne, mówiące o minimalnej odległości tych systemów od osiedli, oraz kwestie związane z ochroną środowiska i gatunków chronionych. W scenariuszu, w którym założono, że potrzeby energetyczne miałyby być pokryte przede wszystkim przez systemy wiatrowe, to do ich zapotrzebowania musiałyby one zajęć 2,5% całego terenu tego państwa. Analitycy uznali, że w roku 2050 w Niemczech korzystających z OZE w 100% znaleźć musiałoby się 178 GW lądowych instalacji wiatrowych, 51 GW systemów morskich oraz 154 GW instalacji fotowoltaicznych. Jeśli Niemcy zdecydowaliby się na zwiększenie wykorzystania fotowoltaiki, to przy 115 GW wiatraków na lądzie, 51 GW na morzu i 313 GW mocy fotowoltaicznych zużycie przestrzeni przez te systemy zamknęłoby się w 2% powierzchni tego kraju. Analizy te zakładają m.in. że wykorzystany zostanie cały dostępny potencjał na dachowe instalacje PV. „Patrząc ogólnie, oba scenariusze mogą stać się rzeczywistością”, czytamy w raporcie. Pierwszy scenariusz wymaga większej powierzchni terenu. Oznacza to, że do 2045 roku zabudowywany mógłby być teren, który nie jest objęty żadnymi ograniczeniami, a ostatnie pięć lat transformacji do 100% OZE wymagałoby wykorzystania pewnej powierzchni obwarowanej „miękkimi ograniczeniami”, wyjaśniają analitycy. W raporcie ograniczenia tego rodzaju zdefiniowano jako problematykę organizacji przestrzennej czy konfliktów wykorzystania terenu. Jednak tylko niewielki odsetek całej powierzchni wykorzystanej pod energetykę wiatrową byłby nimi objęty. Prawdopodobne jest, że prawa te spowolniłyby rozwój tego OZE na korzyść fotowoltaiki. Badania te szacują, że w 2050 roku zużycie energii elektrycznej w Niemczech wyniesie 700 TWh rocznie. To bardzo zachowawczy szacunek, bo inne wskazują, że do 2050 roku zużycie prądu przekroczy 1000 TWh, głównie z uwagi na zwiększenie wykorzystania energii elektrycznej w transporcie i do ogrzewania. źródło: pv-magazine.com Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.