5 sławnych wegetarian filozofii

Żyli w czasach, kiedy powszechne było stwierdzenie, jakoby zwierzęta miały służyć człowiekowi. Mimo to wyłamywali się ze sztywnych norm społecznych i otwarcie głosili pogląd o równości zwierząt. Pochwalali wegetarianizm, a niektórzy z nich nawet sami go praktykowali. Poznaj 5 filozofów, którzy sprzeciwiali się mordowaniu zwierząt na mięso.

Artur Schopenhauer 

Urodzony w Gdańsku niemiecki filozof współcześnie najbardziej znany jest jako przedstawiciel pesymizmu. Ale w swoich rozważaniach wiele miejsca poświęcił także cierpieniu zwierząt, czym wywarł wpływ m.in. na Lwa Tołstoja. Prawdopodobnie sam Schopenhauer również był wegetarianinem. W jego dziele “O podstawie moralności” czytamy:

Fotowoltaika od Columbus Energy

Dobrze znane są działania ówczesnych moralistów Europy, którzy wyłączyli ze swoich rozważań “niższe” zwierzęta, zapominając, że sami nimi są. Udają, że zwierzęta nie mają żadnych praw. Przekonują, że nasze postępowanie względem zwierząt nie ma nic wspólnego z moralnością, i że nie mamy żadnych obowiązków względem zwierząt. To doktryna odrażająca, wulgarna i barbarzyńska. 

Wolter

Francuski filozof i pisarz sprzyjał idei wegetarianizmu. W jego pismach często pojawiały się przemyślenia na temat bezsensowności zabijania zwierząt. Wolter traktował zwierzęta jako istoty posiadające duszę i zdolne do odczuwania emocji. Tak pisał w “Słowniku filozoficznym”:

– Cóż za ubogość myśli mówić, że zwierzęta to maszyny pozbawione zrozumienia i czucia… Spójrz na zachowanie psa, który się zgubił, który szukał swojego pana, biegając po ulicach i szczekając nędznie, który w końcu odnalazł drogę do domu, wrócił do niego zaniepokojony, i który w końcu znalazł swojego pana w jego gabinecie, a wtedy okazał swoją radość szczekając i skacząc. Istnieją barbarzyńcy, którzy przywiążą tego psa, który zdolnością do przyjaźni i lojalności przewyższa człowieka, zabiją go i rozkroją, tylko po to, aby spojrzeć na jego żyły i nerwy. 

Jean-Jacques Rousseau

Genewski filozof wierzył w naturalne dobro tkwiące w człowieku, tłamszone jednak przez społeczeństwo. Rousseau uważał, że aby je z siebie wydobyć, należy skończyć z krzywdzeniem wszelkich istot – w tym zwierząt. Swoje myśli przelał na karty traktatu pedagogicznego “Emil, czyli o wychowaniu”. 

Zwierzęta, które jesz, nie są tymi, które pożerają innych. Nie jesz mięsożernych zwierząt, lecz bierzesz je za swój wzór i stajesz się nimi. Łakniesz tylko spokojnych i łagodnych stworzeń, które nikogo nie krzywdzą, podążają za tobą i służą tobie. A nagrodą za ich służbę jest pożarcie przez ciebie.

Michel de Montaigne

Podobno Michel de Montaigne wychowywany był w duchu łagodności, bez stosowania przymusu. Spokojne dzieciństwo zaowocowało empatią – filozof wielokrotnie sprzeciwiał się prześladowaniom czarownic, a także mordowaniu zwierząt. W jego dziele “An Apology of Raymond Sebond” możemy znaleźć zdanie: 

Nigdy nie mogłem bez przerażenia patrzeć, jak ścigamy i mordujemy niewinne i bezbronne zwierzę, które nigdy nie sprawiło nam żadnej krzywdy ani obrazy. 

Alphonse de Lamartine

Francuski filozof w “Les confidences” stwierdził, że jest wegetarianinem od 12 roku życia. Właśnie wtedy matka zabrała go ze sobą do miasta, gdzie Lamartine ujrzał podwórze rzeźni. 

Widziałem mężczyzn z dłońmi splamionymi krwią, uderzających byka w głowę; inni podcinali gardła cielętom i owcom, a potem odrąbywali ich ciągle drżące kończyny. Po chodniku płynęły strumienie krwi. Ogarnęła mnie mieszanka intensywnych uczuć: współczucia zmieszanego z przerażeniem. Taki właśnie był początek gotowania wszystkich mięsnych potraw, które potem tak pięknie wyglądają na stole. Poczułem odrazę do spożywania mięsa.