68 proc. Polaków zamawia dania bezmięsne, gdy stołuje się poza domem

Już 3 miliony Polaków to weganie i wegetarianie. Co trzeci Polak, który je mięso, deklaruje, że chętnie spróbuje roślinnych substytutów. 

Wegetarian przybywa

Rynek roślinnych zamienników mięsa to przyszłość branży spożywczej – wyniki sprzedażowe w USA pokazały, że konsumenci w 2019 roku zakupili roślinne substytuty za miliard dolarów. W Polsce dania wegetariańskie również są coraz popularniejsze, a na dietę bezmięsną przeszło już ponad 3 mln Polaków –  tak wynika z raportu RoślinnieJemy „Postawy Polaków wobec produktów roślinnych”. W ubiegłym roku 38,5% Polaków, którzy jedzą mięso, deklarowało, że znacznie ograniczyło jego spożycie. 

– Rynek kuchni roślinnej w ostatnich latach bardzo się zmienił. Rozwój technologii, większa świadomość wśród kucharzy i producentów dań roślinnych powodują, że nie mamy już do czynienia ze słynnym sojowym kotletem, tylko są to produkty dużo bardziej różnorodne smakowo, w których wykorzystuje się różne rodzaje białka, np. z grochu czy cieciorki. Wiele restauracji i sieci handlowych opracowuje własne receptury burgerów – wskazuje Magdalena Motylińska, event manager kampanii „RoślinnieJemy”.

Burgery wege 

Do nowych potrzeb konsumentów muszą dostosować się również restauracje. Ostatnio z bogatą ofertą menu roślinnego wystartowały burgerownie. Z danych wynika, że aż 68% Polaków zamawia bezmięsne dania, gdy stołuje się poza domem. 

– Sieci burgerowe inwestują w burgery wege, bo ok. 60% klientów jest nimi potencjalnie zainteresowanych. Tylko część z nich jest wegetarianami czy weganami, a ogromna większość są to po prostu osoby chcące zredukować spożycie mięsa, czy spróbować czegoś nowego – tłumaczy Motylińska.

Nawyki mają znaczenie

Specjaliści podkreślają, że nasze nawyki żywieniowe mają kluczowe znaczenie dla przyszłości planety.  Dlaczego? Gdyby zredukować hodowlę zwierząt, można by z powrotem zalesić ogromne hektary ziemi, polepszyć stan gleb, oszczędzić wodę. Dieta roślinna jest szansą – z raportu IPCC wynika, że zmiana sposobu żywienia i większy nacisk społeczeństw na spożywanie produktów pochodzenia roślinnego mogłoby przełożyć się na zmniejszenie upraw o równowartości 6 mln km² (to dwukrotność powierzchni Indii), z kolei całkowite przejście na dietę roślinną „oddałoby” aż 30 mln km² pól uprawnych.