Wiadomości OZE Rynkowa porażka polskiego grafenu 07 lutego 2019 Wiadomości OZE Rynkowa porażka polskiego grafenu 07 lutego 2019 Przeczytaj także Polska „Czy popierasz politykę klimatyczną mimo wzrostu kosztów życia?”. Znamy treść prezydenckiego referendum klimatycznego Prezydent Karol Nawrocki ogłosił dziś, tj. 7 maja 2026 r., podjęcie decyzji o skierowaniu do Senatu wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Głosowanie miałoby się odbyć 27 września tego roku. Inicjatywa jest według uzasadnienia bezpośrednią realizacją zobowiązania podjętego w czasie kampanii wyborczej. Prezydent podkreślił, że Polacy muszą mieć prawo do bezpośredniego wyrażenia opinii na temat konsekwencji wdrażania europejskiego Zielonego Ładu. Polska Paulina Hennig-Kloska pozostaje na stanowisku. Polacy w sondażu opowiadają się za odwołaniem W czwartek, 30 kwietnia 2026 roku, podczas 56. posiedzenia Sejmu głosowano nad wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski (klub Centrum). Niższa izba parlamentu odrzuciła wniosek. W głosowaniu wzięło udział 451 posłanek i posłów. Większość – 238 osób zagłosowała przeciw, 213 poparło wniosek, a ośmiu parlamentarzystów nie wzięło udziału. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Jednocześnie w przeprowadzonym sondażu większość Polaków oczekiwała zmian. Spółka Nano Carbon miała zająć się komercjalizacją polskiego grafenu za pomocą m.in. technologii produkcji od naszych naukowców z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME). Tymczasem zabrakło pieniędzy, a grafen został wyprodukowany jedynie w ilościach laboratoryjnych. Reklama Polski grafen to rewolucyjny materiał, który produkowany komercyjnie, jest w stanie całkowicie zmienić światowy przemysł. Wszystko dzięki jego wyjątkowym właściwościom – jest elastyczny i jednocześnie mocniejszy od stali, ponadto doskonale przewodzi prąd. Spółka Nano Carbon, która miała zająć się jego masową produkcją, wyposażona była w spore zaplecze. Technologię produkcji otrzymała od naukowców z ITME, do dyspozycji miała najwyższej klasy urządzenia, a za jej prawidłowe funkcjonowanie i płynność odpowiadały podmioty kontrolowane przez państwo – Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) i KGHM TFI. Tymczasem zabrakło pieniędzy na wdrożenie masowej produkcji. Na braki w finansowaniu wpływ miało m.in. słabnące zainteresowanie polityków tą technologią, co przełożyło się na brak dotacji tego przedsięwzięcia. Dlatego też Nano Carbon wytworzyło jedynie laboratoryjną ilość grafenu, na początku tego miesiąca nie zrealizowało żadnego zamówienia i wystawiło swoje urządzenia na sprzedaż. Jak wyjaśnia Zbigniew Matyjas, dyrektor ITME, instytut planuje pozyskać te urządzenia: – Obecnie prowadzone są prace w kierunku zakupu urządzeń Nano Carbon, w tym kluczowego do produkcji grafenu reaktora wartego kilkanaście milionów złotych. Instytut ma na ten cel przyznane środki z budżetu państwa i z funduszy unijnych. Obecnie trwają postępowania przetargowe. Po restrukturyzacji działalności instytutu, który w 2017 r. miał problemy finansowe, teraz z pozyskanym wsparciem może podjąć się takiej inwestycji, ale nadal wymaga to dodatkowych środków. Ponadto ITME aktualnie zaangażowane jest w Graphene Flagship – prestiżowy, unijny projekt naukowy związany z rozpowszechnieniem grafenu. Póki co spółka Nano Carbon nie udzieliła informacji na temat swojej strategii na najbliższy czas. A czy jest coś, co może uratować produkcję polskiego grafenu? Naukowcy z ITME liczą na szybkie wsparcie finansowe i merytoryczne w kwestii komercjalizacji tej technologii. Zwracają również uwagę na fakt, że Chińczycy niezależnie od ich osiągnięć samodzielnie stworzyli metodę produkcji tego materiału, co oznacza, że będą starali się możliwie najszybciej wejść z grafenem na rynek światowy. Analitycy tego sektora branży zapowiadają, że wartość rynku grafenu znacząco wzrośnie – nawet do do 1 mld dolarów w roku 2023. Jeśli więc Polska nie pośpieszy się z wdrożeniem jego produkcji, to przegapi okazję i zostanie zdominowana przez inne podmioty zagraniczne (takie Chiny). źródło: rp.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.