Wiadomości OZE Deszcz mikroplastiku spadł w Górach Skalistych 17 września 2019 Wiadomości OZE Deszcz mikroplastiku spadł w Górach Skalistych 17 września 2019 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Amerykański geolog postanowił zbadać pod kątem zanieczyszczenia azotem próbki deszczówki pochodzące z Gór Skalistych. Zamiast spodziewanych fragmentów gleby i minerałów, naukowiec zobaczył wielokolorowe, mikroskopijne plastikowe włókna. Gregory Wetherbee, naukowiec amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS), swoje wnioski przedstawił w publikacji „It is raining plastic”, czyli „Deszcz plastiku”. Podkreślił w niej, że w deszczówce pochodzącej z Gór Skalistych znalazły się m.in. włókna, drobinki oraz odłamki plastiku. – Myślę, że najważniejszym rezultatem, który możemy podzielić się z amerykańską opinią publiczną, jest to, że jest tam więcej plastiku, niż widać na pierwszy rzut oka. Jest w deszczu, w śniegu. Teraz jest częścią naszego środowiska – powiedział Gregory Wetherbee, cytowany przez Theguardian.com. Badaczowi wtóruje Sherri Mason, koordynatorka ds. Zrównoważonego rozwoju w Penn State Behrend, a zarazem naukowiec zajmująca się mikroplastikiem. Zdaniem Mason mikroplastik rozprzestrzenia się przede wszystkim za sprawą śmieci: aż 90% odpadów z tworzyw sztucznych nie zostaje poddanych procesowi recyklingu, przez co rozpada się na coraz mniejsze cząstki, by w końcu stać się mikroplastikiem. Dzięki swojemu niewielkiemu rozmiarowi drobiny tworzyw sztucznych bardzo łatwo przedostają się do wody, gleby, a nawet powietrza. Niemożliwe jest jednak odnalezienie i usunięcie wszystkich tych mikrodrobin plastiku. – Ale wiemy wystarczająco dużo, aby powiedzieć, że oddychanie plastikiem prawdopodobnie nie jest dobre i powinniśmy zacząć myśleć o radykalnym zmniejszeniu naszej zależności od plastiku – zauważyła Sherri Mason. Naukowcy podkreślają, że będziemy musieli przyzwyczajać się do opadów deszczu zawierających mikroplastik, ponieważ to tworzywo sztuczne stało się nieodłączną częścią naszego życia. Cząsteczki mikroplastiku znaleziono bowiem w najgłębszych częściach oceanów, arktycznym lodzie, a nawet w 90% próbek spożywanej przez ludzi soli stołowej. Ekspertyzy przeprowadzone przez WWF wykazały, że każdy z nas zjada rocznie ok. 250 gramów plastiku – co powoduje, że tygodniowo zjadamy tyle plastiku, ile waży karta kredytowa. źródło: the guardian Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.