Wiadomości OZE Niemiecki gigant fotowoltaiczny oskarżony o przemyt paneli 29 listopada 2019 Wiadomości OZE Niemiecki gigant fotowoltaiczny oskarżony o przemyt paneli 29 listopada 2019 Przeczytaj także OZE Fałszywe kontrole fotowoltaiki. URE ostrzega prosumentów przed oszustami Urząd Regulacji Energetyki (URE) ponownie wydał ostrzeżenie dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych przed osobami podszywającymi się pod kontrolerów. Oszuści, podając się za pracowników urzędu lub nieistniejących agencji, próbują wyłudzić dane osobowe lub uzyskać nieuprawniony wstęp na teren prywatnych posesji. OZE Fotowoltaika wyprzedziła węgiel, a OZE gaz. Przełom w energetyce USA Mimo działań administracji Donalda Trumpa wspierających sektor paliw kopalnych w miksie energetycznym USA, najnowsze dane pokazują, że OZE po raz pierwszy w historii wyprodukowały więcej energii elektrycznej niż gaz ziemny, a energia słoneczna wyprzedziła węgiel. Zdaniem analityków jest to efekt przede wszystkim czynników ekonomicznych, rosnącego zapotrzebowania na energię oraz rekordowych inwestycji. Niemieccy celnicy oskarżyli firmę IBC Solar o przemyt paneli fotowoltaicznych z Chin. Sprawa wiąże się ze źle oclonymi modułami z okresu, kiedy jeszcze obowiązywały karne cła na import z Państwa Środka. Reklama Karne cła na moduły sprowadzane z Chin obowiązywały do września 2018 roku. Według niemieckiej służby celnej, przedsiębiorstwo miało zakupić źle oclone urządzenia i dzięki temu nie musiało płacić dodatkowego podatku na łączną sumę 23 milionów euro. W okresie marzec 2015 – sierpień 2016 IBC dokonało około 60 zakupów modułów, które – według dokumentacji – były produkowane w Indiach bądź Malezji. W rzeczywistości wyrabiane były w Chinach i stamtąd też je sprowadzano. Firma tłumaczy się, że nie miała świadomości występowania tych nieprawidłowości i winą obarcza pośredników. Oskarżenie norymberskiego zespołu służby celnej przejęło biuro w Monachium. W październiku tego roku śledczy przeprowadzili przeszukania domów i biur kadry kierowniczej firmy. W odpowiedzi, przedsiębiorstwo – reprezentowane przez prezesa Udo Möhrstedt – wydało oświadczenie: – Jesteśmy jedną z ofiar tego wielkoskalowego oszustwa. Zawsze kupowaliśmy moduły od importerów w Unii Europejskiej po rozsądnych cenach rynkowych, które zostały właściwie potwierdzone. Czyniąc to, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby przedstawiać prawidłowe oświadczenia o pochodzeniu produktów. Były one zatwierdzane w różnych okolicznościach przez służby celne. Jako wiodąca firma zajmująca się fotowoltaiką i magazynowaniem energii, w naszym największym interesie jest, aby oszustwo zostało w pełni wyjaśnione. Za podobne przestępstwa niemiecki sąd w 2017 roku skazał kilka osób. Wówczas winni unikając cła, mieli zaoszczędzić nawet 110 milionów euro. Sąd skazał ich na karę więzienia od 4 do 12 miesięcy. Od dłuższego czasu trwają rozbudowane śledztwa. Ostatnim razem służby zatrzymały obywateli Chin za nielegalny import modułów podczas monachijskich targów Intersolar. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.