Polska Zakaz sprzedaży żywych ryb? Ministerstwo nie ma tego w planach 05 marca 2020 Polska Zakaz sprzedaży żywych ryb? Ministerstwo nie ma tego w planach 05 marca 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Święta już dawno się skończyły, ale wciąż trwa dyskusja na temat sprzedaży żywych karpi. Nowych uchwał w tej sprawie chcą posłanki Anita Sowińska i Katarzyna Kretkowska. W interpelacji podkreślały, że nawyki sprzedawców budzą wiele zastrzeżeń. Reklama Interpelację posłanki Anity Sowińskiej i Katarzyny Kretkowskiej w sprawie karpi cytuje portal dlahandlu.pl: – Wiele zastrzeżeń rodzą normy prawne dotyczące ich sprzedaży, a także nawyki sprzedawców tych ryb. Produkcja karpia w Polsce to rocznie 10 milionów ryb, sprzedawanych głównie w okresie przedświątecznym. Ich sprzedaż jest specjalnie uregulowana prawnie. Niestety, chęć szybkiego i łatwego zysku oraz specyfika czasu przedświątecznego, stwarzają warunki, w których te przepisy nie są respektowane. Same w sobie już budzą wiele zastrzeżeń – zmniejszają ryzyko śmierci ryby, jednakże przyczyniają się do jej niesamowitego cierpienia – wymieniają posłanki. Ochrona praw zwierząt Posłanki wskazują też, że Główny Lekarz Weterynarii wydaje wytyczne, które są „karygodne”. Dlaczego? Klient może na przykład przenosić rybę w foliówce bez wody, co jest niezgodne z ustawą o ochronie praw zwierząt. Poza tym Polacy chcą zakazu sprzedaży żywych karpi: według badań CBOS 86 procent obywateli jest za wprowadzeniem zakazu sprzedaży i transportu żywych ryb bez wody. – Do tego znaczna część społeczeństwa jest za całkowitym zakazem sprzedaży żywych ryb, z której również sklepy stopniowo się wycofują. Dodatkowo, w 2016 roku Sąd Najwyższy uznał, że karp podlega ustawie o ochronie zwierząt, a przez 20 lat jej obowiązywania rybom tym nie została zagwarantowana należyta ochrona – piszą posłanki. Co na to minister rolnictwa Jan Ardanowski? Odpowiedział, że resort nie planuje zmian w przepisach, bo nie widzi takich przesłanek. Nie zamierza też pracować nad wprowadzeniem zakazu sprzedaży żywego karpia ani teraz, ani w przyszłości. Ardanowski: Nie ma zgody, aby z przyrody robić bóstwo Wycofywanie żywych ryb ze sklepów Tymczasem polskie społeczeństwo coraz częściej sprzeciwia się okrutnemu traktowaniu karpi w okresie przedświątecznym, a polskie sklepy wycofują się pod naciskiem konsumentów z ich sprzedaży. Żywego karpia nie kupimy już na przykład w sieci sklepów Auchan. Po pięciu latach rozmów z hodowcami i ekologami sieć podjęła wreszcie słuszną decyzję. – Wyjście ze sprzedaży żywego karpia to wieloletnie rozmowy z polskimi hodowcami, którzy mając zaufanie do Auchan, stopniowo przestawiali swoje rodzinne hodowle na przetwórstwo, lub poszukiwali innych dróg rozwoju dla swojej branży. Musimy pamiętać o wszystkich elementach tego procesu: o hodowcach i ich biznesie, o dobrostanie ryby, ale również o potrzebach klientów – tłumaczyła Dorota Patejko, dyrektorka ds. komunikacji i CSR Auchan Polska. Źródło: portalspozywczy.pl Fot. główne: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.