Polska Czy człowiek może zarazić zwierzęta koronawirusem? „Jesteśmy przygotowani” 13 marca 2020 Polska Czy człowiek może zarazić zwierzęta koronawirusem? „Jesteśmy przygotowani” 13 marca 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Właściciele przedsiębiorstw hodowlanych apelują, by zachować wszelkie zasady higieny i poważnie traktować zalecenia profilaktyczne rządu. Zwierzęta hodowlane były już narażone na atak ptasiej grypy i ASF. Czy grozi im wirus przenoszony przez człowieka? Reklama Coraz poważniejsza sytuacja w kraju związana z pandemią koronawirusa zmusza do pytań o bezpieczeństwo nie tylko ludzi, ale i zwierząt. Branża hodowlana borykała się już z chorobą szalonych krów, afrykańskim pomorem świń (ASF), czy ptasią grypą. Polskie przedsiębiorstwa są więc dobrze przygotowane na wypadek pojawienia się wirusa, którego człowiek potencjalnie może przenieść na zwierzę. Nie zwalnia to jednak właścicieli hodowli od zachowania szczególnej ostrożności i zachowania zasad higieny. Przypomina o tym w rozmowie z Portalem Spożywczym Grzegorz Brodziak, dyrektor zarządzający koncernem Goodvalley. Brodziak podkreśla, że zachowanie profilaktyki, dezynfekcja i ochrona pozwolą na stabilne funkcjonowanie rynku, którym zachwiała pandemia COVID-19. Ważny jest także spokój konsumentów. – Gospodarstwa, które zajmują się produkcją zwierzęcą funkcjonują w oparciu o dość hermetyczne rozwiązania. Wstęp mają tylko osoby upoważnione, a ciągłe inwestycje w poprawę bezpieczeństwa spowodowały, że duża część największych ferm prowadzących chów świń jest bardzo dobrze przygotowana do obrony przed koronawirusem pod względem sanitarnym. Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno pracownikom, jak i naszym zwierzętom. Obecnie dysponujemy nie tylko niezbędnym do ochrony i przeciwdziałania zapleczem odkażającym, ale również doświadczeniem oraz wiedzą jak wykorzystać to w praktyce. Najważniejsze jest zachowanie spokoju oraz prowadzenie świadomej i skutecznej profilaktyki w myśl zasady: „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Do tego bardzo ważne jest zachowanie przez nas wszystkich ogólnych zasad higieny i bezpieczeństwa w naszym codziennym funkcjonowaniu poza miejscem pracy. Dzięki temu będziemy mieli możliwość zachowania ciągłości produkcji, co przełoży się na stabilizację rynku spożywczego i zwiększenie komfortu konsumentów w Polsce – mówi Portalowi Spożywczemu Brodziak. Źródło: portalspozywczy.pl Fot. główna: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.