Elektromobilność Everesting w wykonaniu elektryka 08 czerwca 2021 Elektromobilność Everesting w wykonaniu elektryka 08 czerwca 2021 Przeczytaj także Elektromobilność Napięcia wokół SCT w Krakowie. Prezydent miasta zapowiada ulgi i zmiany Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wywołała poważny spór polityczny i protesty mieszkańców. W odpowiedzi na rosnącą krytykę prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział korektę zasad funkcjonowania strefy. Zmiany mają ułatwić wjazd do miasta części kierowców. Elektromobilność Miejskie rowery wracają w 2026 roku. Rośnie liczba e-rowerów i wypożyczeń W polskich miastach rower staje się coraz ważniejszym elementem codziennej mobilności. Według danych rynkowych instytucji VeloBank – już co czwarty sprzedawany w kraju jednoślad to model elektryczny, a systemy rowerów publicznych notują miliony wypożyczeń rocznie. Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu samorządy stawiają nie tylko na większą liczbę pojazdów, ale też na dalszą elektryfikację miejskich flot. Bicie rekordów to dziedzina, w której marki uwielbiają się prześcigać. Szczególnie jeśli chodzi o samochody. Jaguar postanowił sprawdzić możliwości swojego nowego elektryka i wziąć udział w tzw. everestingu. Reklama Na początku byli rowerzyści Everesting to coś, co zyskało ostatnio popularność wśród rowerzystów. Polega na wielokrotnym wjeździe i zjeździe ze wzniesienia tak, by łącznie osiągnąć wysokość 8848 metrów. Pierwsze takie wydarzenie przeprowadził George Mallory, wnuk George’a Mallory’ego, który zniknął na Evereście w 1924 roku. Elektryk Jaguara także podjął to wyzwanie. fot.: media.jaguar.com Solidne przygotowania Samochód może podjąć takie wyzwanie bez trudu. Dla elektryka to jednak nie takie proste. Problemem może być duże zużycie prądu i obawa, że nie uda się osiągnąć wymaganego wyniku na jednym ładowaniu. Duże zmiany temperatury wpływają bowiem na większe zużycie prądu. Brytyjski producent postanowił sprawdzić, jak jego jedyny elektryk – SUV I-Pac, poradzi sobie z tym zadaniem. Wyznaczonym miejscem był Great Dun Fell w Górach Pennińskich, szczyt liczący 848 m n.p.m. Za kierownicą SUVa usiadła znana kolarka szosowa – Elinor Barke. Samochód załadowano do pełna i stworzono najbardziej optymalne warunki do pokonania trasy. Siła energii Udało się. Elektryczny jaguar wykonał 16 zjazdów. Podjazd liczył 5,8 km, a różnica poziomów 547 m. Kolarka pokonała trasę w olimpijskim stylu. Przejechała ponad 26 pętli, liczących 11,6 km. Sposobem na pokonanie trasy na jednym ładowaniu było hamowanie regeneracyjne, dzięki któremu udało się odzyskać tyle energii, by pokonać ponad 93 km. Źródło: media.jaguar.com, magazynauto.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.