Elektromobilność Everesting w wykonaniu elektryka 08 czerwca 2021 Elektromobilność Everesting w wykonaniu elektryka 08 czerwca 2021 Przeczytaj także Elektromobilność Chaos na chodnikach i rosnąca liczba wypadków. Europejskie miasta ograniczają wynajem hulajnóg Liczba wypadków z udziałem miejskich hulajnóg elektrycznych rośnie, a szczególny niepokój budzi udział dzieci i nastolatków, którzy często traktują jazdę jako formę internetowego wyzwania. W odpowiedzi na rosnącą liczbę tragedii kolejne państwa Europy zaostrzają przepisy lub ograniczają korzystanie z hulajnóg w przestrzeni publicznej – zarówno współdzielonych, jak i prywatnych. Elektromobilność Chińska fabryka baterii z cofniętym pozwoleniem. Węgry reagują na skażenie środowiska Nowy rząd Węgier zapowiada ostrzejsze egzekwowanie przepisów środowiskowych wobec producentów akumulatorów. Powodem są doniesienia o zanieczyszczeniu środowiska w okolicach zakładów należących do chińskich firm. Rozwój elektromobilności w Europie zaczyna być oceniany nie tylko przez pryzmat redukcji emisji z transportu, ale również wpływu produkcji baterii na środowisko. Bicie rekordów to dziedzina, w której marki uwielbiają się prześcigać. Szczególnie jeśli chodzi o samochody. Jaguar postanowił sprawdzić możliwości swojego nowego elektryka i wziąć udział w tzw. everestingu. Reklama Na początku byli rowerzyści Everesting to coś, co zyskało ostatnio popularność wśród rowerzystów. Polega na wielokrotnym wjeździe i zjeździe ze wzniesienia tak, by łącznie osiągnąć wysokość 8848 metrów. Pierwsze takie wydarzenie przeprowadził George Mallory, wnuk George’a Mallory’ego, który zniknął na Evereście w 1924 roku. Elektryk Jaguara także podjął to wyzwanie. fot.: media.jaguar.com Solidne przygotowania Samochód może podjąć takie wyzwanie bez trudu. Dla elektryka to jednak nie takie proste. Problemem może być duże zużycie prądu i obawa, że nie uda się osiągnąć wymaganego wyniku na jednym ładowaniu. Duże zmiany temperatury wpływają bowiem na większe zużycie prądu. Brytyjski producent postanowił sprawdzić, jak jego jedyny elektryk – SUV I-Pac, poradzi sobie z tym zadaniem. Wyznaczonym miejscem był Great Dun Fell w Górach Pennińskich, szczyt liczący 848 m n.p.m. Za kierownicą SUVa usiadła znana kolarka szosowa – Elinor Barke. Samochód załadowano do pełna i stworzono najbardziej optymalne warunki do pokonania trasy. Siła energii Udało się. Elektryczny jaguar wykonał 16 zjazdów. Podjazd liczył 5,8 km, a różnica poziomów 547 m. Kolarka pokonała trasę w olimpijskim stylu. Przejechała ponad 26 pętli, liczących 11,6 km. Sposobem na pokonanie trasy na jednym ładowaniu było hamowanie regeneracyjne, dzięki któremu udało się odzyskać tyle energii, by pokonać ponad 93 km. Źródło: media.jaguar.com, magazynauto.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.