Polska Podziemny pożar nieopodal Wałbrzycha 05 lipca 2021 Polska Podziemny pożar nieopodal Wałbrzycha 05 lipca 2021 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Nietypowy pożar wybuchł nieopodal stacji Wałbrzych Szczawienko. Zapłonął miał węglowy przemieszany z ziemią i kamieniami wewnątrz nasypu kolejowego. Strażaków z Wałbrzycha o sytuacji poinformował Rafał Romanik, twórca kanału „Wyprawy Leona”. Reklama Nagrzana ziemia Informację na temat kawałka ziemi nagrzanej do 100°C Rafał Romanik otrzymał od widza kanału „Wyprawy Leona”. Widz powiadomił, że od około dwóch miesięcy obserwuje, jak ze szczelin w ziemi na powierzchnię ulatniają się dym i gazy. Czuć też charakterystyczny zapach spalenizny. Co więcej trawa i pnie drzewa na obszarze kilkudziesięciu metrów kwadratowych są wypalone. Pan Rafał udał się na miejsce z kamerą termowizyjną, którą wyznaczył najbardziej gorące obszary. Następnie wbił w ziemię termometr z 15-centymetrową sondą, który po kilku minutach wyświetlił najwyższy wynik ze swojej skali – 300°C. Głębiej mogło być jeszcze gorzej. W miejscu wydzielały się niebezpieczne gazy – tlenek węgla, dwutlenek węgla oraz gazy powstałe w wyniku spalania różnego rodzaju śmieci. Termometr wbity w ziemię pokazał najwyższą z możliwych temperatur Podziemny pożar trudno ugasić Romanik zawiadomił straż pożarną. Dwa wozy strażackie polewały rozgrzaną ziemię zimną wodą z cysterny. Z wnętrza nasypu wydobyły się duże ilości pary wodnej. Niestety pożaru nie udało się ugasić. Strażacy przekazali informację o problemie pracownikom kolei, gdyż fragment, o którym mowa znajduje się nieopodal peronów. W dalsze działania operacyjne włączono koparkę, dzięki czemu strażacy mogli gasić odkryte miejsca. Z wnętrza ziemi wydobywał się gęsty dym. – Podaliśmy tam bardzo duże ilości wody. Co koparka mogła odkopać, to zrobiła. Działamy w sposób zorganizowany. W poniedziałek na miejscu mieliśmy trzy zastępy – cysternę i dwa samochody, które jeszcze dowoziły wodę. Jednak miejsce nadal się pali. Czekamy na większy sprzęt. Nie pamiętam, abyśmy mieli wcześniej do czynienia z czymś takim – powiedział w rozmowie z TVN24 Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy wałbrzyskiej straży pożarnej. Skąd pożar? Rafał Romanik wyjaśnia, że mamy tu do czynienia z pożarem endogenicznym. To, co pali się w nasypie to miał węglowy pomieszany ze skałą i ziemią. – Węgiel pod wpływem tlenu zawartego w atmosferze potrafi się zagrzewać. Proces utleniania się węgla jest procesem egzotermicznym, a więc procesem podczas którego dochodzi do uwolnienia dużych ilości ciepła. Jeśli zostaną spełnione określone warunki […] to wówczas węgiel zaczyna się żarzyć. Żarzący się węgiel zapala okoliczne węgielki i finalnie może dojść do zapłonu hałdy, czyli w jej wnętrzu temperatura może osiągać ponad 1000C a na powierzchni mamy tylko do czynienia z wypalaną trawą, drzewami, niekiedy unosi się dym – wyjaśnia w swoim kanale Pan Rafał. Zapytaliśmy Pana Rafała o pożary hałd. Trudno powiedzieć jak często występują, ponieważ tych niedużych nikt po prostu nie liczy. Jednak pożary hałd, miejsc składowania wydobytego już węgla czy stawów osadowych nie są czymś nadzwyczajnym. – Wszędzie tam, gdzie węgiel ma możliwość samozagrzewania, może dojść do jego zapłonu. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z pożarami hałd w Radzionkowie (2020 rok), Libiążu (2019 rok), Czuprynowie (2018 rok) i Rydułtowach (2017 rok) – wymienia Pan Rafał. Pożar odpadów z tworzyw sztucznych w Przemyślu Wróćmy jednak do Wałbrzycha. Płonie tu bowiem nie miejsce składowania węgla, ale skarpa przy torowisku. – To miejsce, gdzie węgla być nie powinno. Natomiast podczas prac ziemnych na węgiel w różnej formie natrafiono. Możemy tutaj zatem mówić o świadomym, bądź też nie, wykorzystaniu odpadu pogórniczego do budowy skarpy – przyznaje twórca kanału „Wyprawy Leona”. Zachęcamy do obserwowaniu kanału Pana Rafała. Z pewnością poinformuje o dalszym przebiegu sytuacji. źródło: tvn24.pl/wroclaw, facebook.com/wyprawyleona, fot. udostępnione przez Rafała „Leona” Rominika Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.