Wiadomości OZE Polacy chcą, by państwo kontrolowało energetykę 22 października 2015 Wiadomości OZE Polacy chcą, by państwo kontrolowało energetykę 22 października 2015 Przeczytaj także Polska Awaria w Aquaparku Reda. Reakcja chemiczna spowodowała wydzielenie chloru, zginęły rekiny W polskim Aquaparku Reda doszło do poważnej awarii – w wyniku błędu podczas obsługi instalacji uzdatniania wody doszło do reakcji chemicznej i wydzielenia chloru. Z obiektu ewakuowano ponad 400 osób, a poszkodowany technik trafił do szpitala. Awaria miała również konsekwencje dla zwierząt znajdujących się w akwarium – część ryb, w tym rekiny, nie przeżyła. Polska Nowe fakty w sprawie pumy. Finał wielkiej obławy pod Polanowem Zakończyły się trwające kilka dni poszukiwania drapieżnika, który błąkał się po zachodniopomorskich lasach. W poniedziałek przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku potwierdzili, że puma została bezpiecznie odłowiona i przewieziona do tymczasowego azylu. Akcja zakończyła okres niepewności mieszkańców i turystów w gminie Polanów. Z badania przeprowadzonego przez Millward Brown Polska dla demosEUROPA – Centrum Strategii Europejskiej – wynika, że Polacy chcieliby, aby państwo kontrolowało rynek energii. Takiego zdania są sympatycy zdecydowanej większości partii politycznych, a także ankietowani, którzy zdecydowali się nie ujawniać swoich preferencji politycznych. Reklama Aż 33 proc. ankietowanych na pytanie o wskazanie najbliższej im opinii dotyczycącej roli państwa w rynku energii, odpowiedziała, że „obowiązkiem państwa jest zapewnienie dostaw energii i cały rynek powinien być organizowany i kontrolowany przez państwo”. Prawie połowa (48 proc.) badanych była zdania, że „państwo powinno kontrolować rynek, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju”, choć „jednocześnie powinno umożliwiać działalność prywatnym producentom i dostawcom energii. Zdania w tej sprawia nie miał co dziesiąty badany, a 8 proc. uznało, że państwo w żaden sposób nie powinno ingerować w rynek, a energia „powinna być produkowana i sprzedawana przez różnych dostawców i podlegać prawom rynku, tak jak inne towary”. W sondażu zrealizowanym dla demosEUROPA, na pytanie o zaangażowanie społeczne w obszarze energetyki aż 2/3 ankietowanych zadeklarowało, że nie podejmuje żadnych aktywności związanych z polityką energetyczną. Większość tych, którzy takie zaangażowanie deklarują, ogranicza się do rozmów z najbliższymi lub sąsiadami. Konieczność ciągłego dokonywania konsumenckich wyborów sprawia, że scenariusz, w którym to państwo decyduje, zyskuje na atrakcyjności. Jak się okazuje, Polacy chcą czuć się bezpiecznie i uważają, że państwo powinno im to bezpieczeństwo zapewnić. W przeprowadzonym badaniu postaw, opinii i oczekiwań wobec polityki klimatyczno-energetycznej, aż 56 proc. ankietowanych wskazało cenę jako element determinujący ich energetyczne wybory konsumenckie. Stąd właśnie obawa o wzrost cen energii to kolejny powód, dla którego ankietowani gotowi są dać państwu silny mandat do kontroli nad rynkiem. W przeprowadzonym badaniu ankietowani zostali poproszeni o wskazanie, do kogo ich zdaniem należą zasoby energetyczne. Większość respondentów uważa, że są one „wspólną własnością wszystkich ludzi” oraz, że należą do „społeczeństw, na których terenach występują”. Choć obywatele wykazują gotowość do oddania kontroli nad sektorem energetycznym w ręce państwa, to za właścicieli i mocodawców uznają samych siebie – „ludzi i społeczeństwa”. Państwo ma zatem zarządzać dobrami należącymi do suwerena. Silny mandat, który Polacy dają państwu do aktywności na rynku energii niekoniecznie jest więc dla rządzących mandatem nieograniczonym, uprawniającym do nieuzasadnionej interwencji, podejmowania decyzji nieracjonalnych, czy dokonywania wyborów pod dyktando bieżącej polityki. Państwo w energetyce nie powinno oznaczać państwa w państwie. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.