Fotowoltaika Największa farma PV na terenie wysypiska 21 października 2015 Fotowoltaika Największa farma PV na terenie wysypiska 21 października 2015 Przeczytaj także Fotowoltaika Emisje z elektrowni węglowych obniżają wydajność fotowoltaiki. Roczne straty sięgają 5,8% Nowe badania pokazują, że zanieczyszczenia powstające przy spalaniu węgla mogą obniżać produkcję energii z fotowoltaiki. Straty wynikają nie tylko z emisji CO₂, ale także z aerozoli, które ograniczają dopływ promieniowania słonecznego do paneli. W skali globalnej jest to nawet o kilka procent produkcji energii rocznie. Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. W środę 21 października br. w Tomaszowie Lubelskim otwarto największą w Polsce farmę fotowoltaiczną wybudowaną na dawnym wysypisku śmieci. Teren ten miasto wydzierżawiło prywatnemu inwestorowi w pierwszej połowie br.. Podpisany kontrakt opiewa na 25 lat, jednak przesłanki wskazują na to, że zostanie on wydłużony. W 2040 r. panele będą miały jeszcze ok. 80-proc. żywotność. Reklama Przygotowania do budowy rozpoczęły się od ubicia odpadków. Potem wysypano na nie 1200 wywrotek ziemi. Dopiero na nich ustawiono 5280 polikrystalicznych modułów fotowoltaicznych o mocy 250 Wp każdy. Projektanci musieli m.in. zastanowić się nad innym niż w przypadku takich inwestycji położeniu kabli. Konieczne okazało się schowanie go w specjalnych plastikowych tunelach. Konieczność takiego zabezpieczenia kabli elektro-energetycznych wykazała analiza geologiczna. Chodzi o to, by zapobiec ich interakcji z aktywnymi związkami znajdującymi się pod powierzchnią składowiska. Ze względu na specyficzne położenie farmy nie można było też zastosować standardowego systemu montażowego. Zamiast wbicia w ziemię belek, konieczne okazało się zaprojektowanie specjalnych stołów konstrukcyjnych. Moduły zostały usadowione na aluminiowo-stalowych stelażach zamocowanych do stalowych konstrukcji posadowionych bezpośrednio na gruncie i betonowych blokach. Dzięki temu instalacja jest odporna nie tylko na wszelkiego typu ruchy podłoża, ale i na silne porywy wiatru. – Projekt od samego początku nie był tradycyjnym projektem budowy farmy fotowoltaicznej. Musieliśmy zastosować specjalne konstrukcje, których jakość i wytrzymałość będzie na najwyższym poziomie. Wszystko ze względu na nietypowe podłoże na jakim została osadzona – mówi Piotr Struk, właściciel Solar Park Zamość. – To wyjątkowy projekt – podkreśla Piotr Struk, właściciel Solar Park Zamość. – Podjęliśmy się zaprojektowania, budowy, przyłączenia do sieci energetycznej i uruchomienia farmy fotowoltaicznej. Nie było to łatwe zadanie – przyznaje. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.