Polska Rolniku, dbaj o zwierzęta, a dostaniesz pieniądze 14 sierpnia 2021 Polska Rolniku, dbaj o zwierzęta, a dostaniesz pieniądze 14 sierpnia 2021 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Dobrostan zwierząt być może zwiększy swoją skalę w polskim rolnictwie. Tym razem to nie organizacje ekologiczne i aktywiści wywalczyli poprawę jakości życia zwierząt, a zmianę tę napędza pieniądz. Reklama Dbałość Polscy rolnicy zainteresowali się dofinansowaniami od rządu. O tzw. dopłaty z tytułu dobrostanu zwierząt ubiega się teraz ok. 49 tys. przedstawicieli branży hodowców i rolników. Dane podał resort rolnictwa, który w 2020 r. wprowadził taką formę poprawy warunków życia zwierząt hodowlanych – świń, krów, a także od tego roku owiec. W przyszłości resort chce objąć dopłatą do dobrostanu zwierząt indyki, kury nioski, brojlery, kurczęta, konie i kozy. W tym roku odnotowano wzrost zainteresowania dotacjami, który wyniósł kilka tysięcy w porównaniu do roku poprzedniego. W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pieniądze przeznacza się na rekompensatę kosztów, jakie rolnicy ponoszą w związku z hodowlą zwierząt. Warunkiem jest podwyższenie warunków, w jakich bytują zwierzęta. Standardy mają przewyższać obowiązkowe normy hodowli zwierząt, wynikające z polskiego prawa. Na wsparcie dobrostanu zwierząt w zeszłym roku przeznaczono 298 mln zł. Przełomowa decyzja Komisji Europejskiej: zakaz chowu klatkowego w UE od 2027 roku Kto dostanie dopłatę? Mimo że nie trzeba wypełniać wniosku o chęć skorzystania z dotacji, to każdy rolnik musi być zdecydowany na poprawę jakości życia zwierząt. W przypadku świń obowiązkiem jest zwiększenie o 20% powierzchni (względem określających to przepisów), w której przebywa zwierzę. Tak samo jest w przypadku byków oraz owiec. Krowa mleczna musi być wypasana przez co najmniej 6 godzin dziennie, co najmniej 120 dni w roku. Dlaczego dobrostan zwierząt jest ważny? W Polsce rolnicy hodują ponad 1 mln samych krów mlecznych. Liczba zabijanych co roku kur przekracza miliard. Liczba hodowanych owiec powinna zaś oscylować wokół 300 tys. Dbałość o dobrostan zwierząt jest istotna ze względu choćby na masową skalę chowu, który nie ma wielokrotnie nic wspólnego z dobrym traktowaniem zwierząt, a raczej z horrorem. Mimo że obowiązują w danym kraju normy prawne, mające zapewnić zwierzętom podstawowy dobrostan, często nie są one przestrzegane – wskazują na to, chociażby udokumentowane kamerą materiały z transportu zwierząt i rzeźni. Nasz kraj jest europejskim liderem w produkcji drobiu. Pogłowie stada szacowane jest na ok. 130 mln kur (w tym nioski to 47 mln), natomiast liczba ubijanych ptaków jest wielokrotnie większa, w związku z możliwością powtórzenia obsady brojlerów w danym roku nawet 8-krotnie – kury hodowane na mięso, czyli brojlery, rosną tak nienaturalnie szybko, że zabijane są już po 5-6 tygodniach od narodzin – czytamy raport Stowarzyszenia Otwarte Klatki. źródło: pap.pl, otwarteklatki.pl, fot. Stijn te Strake/Unspalsh Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.