Wiadomości OZE Odpady zatruwają mieszkańców Bytomia 25 lipca 2017 Wiadomości OZE Odpady zatruwają mieszkańców Bytomia 25 lipca 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W dzielnicy Bobrek, na terenie byłej huty obecnie swoją działalność prowadzą firmy zajmujące się przetwarzaniem odpadów. Mieszkańcy skarżą się, jakoby działalności firm towarzyszył duży odór, który powoduje znaczny dyskomfort. Pod ich wpływem prezydent Bytomia, Damian Bartyla wycofał zezwolenia na działalność, a samochody wjeżdżające na teren huty są kontrolowane przez policję. Reklama Mieszkańcy dzielnicy Bobrek zaczęli się obawiać również o własne zdrowie. Prezydent miasta Damian Bartyla zwrócił się więc do przychodni lekarskich, by sprawdzić czy od marca nie odnotowały one zwiększonej liczby osób, których dolegliwości mogłyby być powiązane z działalnością przetwórni odpadów. Dotyczy to w szczególności mieszkańców ulic Pasteura, Niemcewicza, Piecucha, Konstytucji, Stalowej, placu Drzymały, Glinki, Krawczyka, Rataja, Krzywoustego czy Baczyńskiego. Na razie nie są znane wyniki prowadzonych analiz. Prezydent miasta Bytom zapowiedział, że w przypadku powiązania zwiększonej ilości dolegliwości u Bytomian z działalnością przetwórni, zostaną podjęte kroki prawne wobec działających przedsiębiorstw. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.