Energia jądrowa Bojkot energii elektrycznej z Białorusi? Litwa ma plan 15 września 2017 Energia jądrowa Bojkot energii elektrycznej z Białorusi? Litwa ma plan 15 września 2017 Przeczytaj także Energia jądrowa Francuski atom walczy o polski rynek. Polska i Francja zacieśniają współpracę energetyczną Wizyta prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Gdańsku to inauguracja pierwszego szczytu polsko-francuskiego związanego z podpisanym w zeszłym roku Traktatem z Nancy o wzmocnionej współpracy i przyjaźni. Podczas rozmów podjęto m.in. kwestię budowy drugiej elektrowni jądrowej w Polsce oraz szczegółów dotyczących rozszerzenia doktryny francuskiego odstraszania nuklearnego na Polskę. Pogłębienie współpracy w tym zakresie znalazło odzwierciedlenie w podpisanej przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochnę oraz wiceminister energii Francji Maud Brégeon deklaracji dotyczącej bezpieczeństwa i transformacji energetycznej. Energia jądrowa Polska przechodzi do realizacji atomu. PEJ składa wniosek o budowę elektrowni jądrowej Polska przechodzi od fazy planowania do realnych działań w sektorze jądrowym. Marzec tego roku dobrze pokazuje, jak intensywne są wysiłki polskiego sektora energetycznego, ponieważ mogliśmy obserwować dwa kluczowe wydarzenia z punktu widzenia branży. Po raz trzeci eksperci energetyki jądrowej spotkali się w Gdańsku na Baltic Nuclear Energy Forum (BNEF). Tegorocznym hasłem było „Energia dla odpornego społeczeństwa”. Niecałe dwa tygodnie później spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) złożyła wniosek o pozwolenia na budowę pierwszej elektrowni jądrowej. Litwa jest głównym państwem Europy Środowo-Wschodniej, które otwarcie sprzeciwia się postawieniu białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Litewskie władze mają duże wątpliwości i zastrzeżenia w stosunku do warunków budowy elektrowni oraz bezpieczeństwa samej jednostki. Kraj ten chce ograniczyć import energii elektrycznej z Białorusi, a także odciąć to państwo od potencjalnej współpracy z elektrownią szczytowo-pompową w Kroniach (ESPK), położoną nad Niemnem. Reklama Ministerstwo Energii Litwy przygotowało plan, w ramach którego jeszcze przed drugim kwartałem 2018 roku zamierza wystąpić z propozycją do Łotwy i Estonii w sprawie poboru opłat za energię elektryczną z Białorusi i Rosji. Warunkiem takiej współpracy jest zgoda Komisji Europejskiej. Ponadto do pierwszego kwartału 2019 roku Litwa chce osiągnąć porozumienie z sąsiadującymi państwami w kwestii ograniczeń importu energii z Białorusi. W planie postuluje się zmianę warunków korzystania z energii elektrycznej, tak aby ESPK nie miała możliwości udzielania usług białoruskiej elektrowni jądrowej (BelAES). W 2015 roku Białoruś zwróciła się do Litwy z propozycją współpracy z ESPK, jednak Litwa odmówiła. Wszystkie te działania mają na celu ochronę prze zagrożeniami pochodzącymi z BelAES. W ubiegłym tygodniu plan został przeniesiony do rozpatrzenia przez parlament. Gabriela Klusene, rzeczniczka litewskiej spółki LitGrid, poinformowała, że Litwa musi płacić za przesył energii za granicę, podczas gdy Rosja i Białoruś nie są obarczone żadnymi dodatkowymi opłatami za eksport energii na Litwę. Po wdrożeniu planu litewskiego resortu energii te dwa kraje miałyby obowiązek uiszczać taką należność. Część litewskich działań jest związana z synchronizacją systemów elektroenergetycznych krajów bałtyckich i Europy Zachodniej. Litwa szuka synchronizacji m.in. w Polsce. Najprawdopodobniej w pierwszym kwartale 2018 roku zawarte zostanie pierwsze porozumienie. W czerwcu br. litewski parlament zatwierdził, iż budowa jądrowej elektrowni na Białorusi jest niebezpieczna i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i środowiska Litwy, a także dla zdrowia ludzkiego. Ten akt prawny ma uzasadnić ograniczenia w imporcie energii elektrycznej. Ustawa przewiduje, że rząd powinien opracować plan ochrony przed energią elektryczną z Białorusi. Litwa wzywała inne kraje regionu do utrzymania bojkotu energii elektrycznej z Mińska. Rosyjska jądrowa korporacja Rosatom buduje BelAES w odległości pięćdziesięciu kilometrów od Wilna. Rząd Litwy twierdzi, że prace są prowadzone bez przestrzegania norm bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Zarówno Mińsk, jak i Moskwa odrzucają te zarzuty. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.