OZE Indonezja rezygnuje z gazu na rzecz OZE. Nowy plan transformacji energetycznej 27 maja 2025 OZE Indonezja rezygnuje z gazu na rzecz OZE. Nowy plan transformacji energetycznej 27 maja 2025 Przeczytaj także OZE Pierwsze osiedle w Polsce zasilane OZE i wodorem. Nowy model budownictwa Budowa niezależnego energetycznie osiedla w Śremie ma być jednym z pierwszych w Polsce przykładów zastosowania na większą skalę systemu mieszkaniowego opartego wyłącznie na odnawialnych źródłach energii i magazynowaniu energii w postaci wodoru. Projekt ma sprawdzić, czy rozwiązania dotąd stosowane głównie w pilotażach mogą funkcjonować w standardowej zabudowie mieszkaniowej. OZE Energia nie ma narodowości. Jak działa europejski rynek prądu Import energii elektrycznej często bywa w Polsce interpretowany jako sygnał słabości systemu lub utraty kontroli nad bezpieczeństwem energetycznym. Tymczasem w… Indonezja rewiduje swoje priorytety energetyczne – w nowym planie rozwoju krajowego miksu energetycznego kraj zmniejsza udział gazu ziemnego na rzecz energii odnawialnej. Zamiast LNG – więcej słońca, wody i geotermii. Czy jeden z największych krajów Azji Południowo-Wschodniej pokaże, że można rozwijać się bez zwiększania uzależnienia od paliw kopalnych? Reklama Spis treści ToggleNowy plan: więcej zielonej energiiMniej gazu, więcej niezależnościSzansa na regionalne przywództwoCzy Polska może uczyć się od Indonezji?Zamiast gazoportów – słońce i para wodna? Nowy plan: więcej zielonej energii 26 maja 2025 roku indonezyjskie Ministerstwo Energii i Surowców Mineralnych ogłosiło nowy plan rozwoju sektora elektroenergetycznego na lata 2025–2034. Zgodnie z dokumentem, kraj planuje zwiększyć moc zainstalowaną o 60 GW, z czego aż 75% mocy ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii – głównie energii słonecznej, wodnej i geotermalnej. To istotna zmiana wobec planów z lat 2020–2024, gdzie gaz pełnił rolę paliwa pomostowego. Teraz władze Indonezji stawiają na bezemisyjny rozwój, motywowany zarówno względami klimatycznymi, jak i ekonomicznymi. Luksemburg upraszcza przepisy i wspiera fotowoltaikę Mniej gazu, więcej niezależności Nowa polityka zakłada ograniczenie inwestycji w infrastrukturę LNG i przesunięcie środków na rozwój lokalnych źródeł OZE. Decyzja podyktowana jest rosnącymi kosztami importu gazu oraz presją społeczną i międzynarodową na ograniczenie emisji. Gaz ziemny pozostanie w miksie, ale w znacznie mniejszym zakresie niż planowano jeszcze rok temu. Zamiast tego: energia słoneczna ma zyskać 17 GW mocy do 2034 r., hydroenergia – 16 GW, energia geotermalna – 5 GW. To nie tylko działania ekologiczne, ale także szansa na rozwój lokalnych łańcuchów dostaw i nowych miejsc pracy – szczególnie na wyspach z utrudnionym dostępem do scentralizowanej sieci. Szansa na regionalne przywództwo Indonezja, z populacją ponad 270 milionów ludzi, jest największym państwem ASEAN. Jej wybory energetyczne mogą zatem wyznaczać kierunek dla całego regionu. Zamiast kontynuować inwestycje w paliwa kopalne, które zapewniłyby jedynie krótkoterminową stabilność, stawia na rozwiązania długofalowe. Co więcej, transformacja odbywa się w sposób rozproszony – wiele planowanych projektów to instalacje lokalne i średnioskalowe, przeznaczone dla społeczności wiejskich i wyspiarskich, które dotąd były zależne od importowanego oleju napędowego. Czy Polska może uczyć się od Indonezji? Choć odległa geograficznie, Indonezja staje przed podobnymi dylematami, co Polska: jak zapewnić bezpieczeństwo energetyczne bez dalszego uzależniania się od importowanych paliw? Indonezyjska decyzja o ograniczeniu gazu to krok odważny – zwłaszcza wobec presji ze strony koncernów LNG i interesów globalnych graczy. W Polsce gaz ziemny nadal traktowany jest jako główne paliwo przejściowe – mimo że jego cena i dostępność są coraz mniej przewidywalne. Być może warto spojrzeć na kierunek, który właśnie obrała Dżakarta, i ocenić, na ile i my możemy przyspieszyć w kierunku zielonej suwerenności. Zamiast gazoportów – słońce i para wodna? Czy ograniczenie gazu to przyszłość również dla Europy Środkowej? Indonezja pokazuje, że kraj o rozwijającej się gospodarce może w krótkim czasie całkowicie zmienić energetyczny kurs – i nie czekać z OZE na „lepszy moment”. Być może pytanie, które dziś powinno paść, brzmi: kto następny zrezygnuje z „paliwa pomostowego”, zanim okaże się ono kolejną ślepą uliczką? Zobacz też: USA: 98% nowej mocy w I kwartale 2025 pochodziło z OZE. Czy Trump zatrzyma transformację energetyczną? Źródło: The Edge Singapore, Reuters, Bloomberg, IESR, Mongabay Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.