Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Polska gospodarka wodna 2025: cyfryzacja na papierze, a rzeki wciąż pełne ścieków

Polska gospodarka wodna 2025: cyfryzacja na papierze, a rzeki wciąż pełne ścieków

Zanieczyszczenie wód należy dziś do najpoważniejszych zagrożeń środowiskowych w Polsce, a jednym z jego źródeł wciąż pozostają niekontrolowane zrzuty ścieków i wód opadowych do rzek. Chociaż instytucje gospodarki wodnej zapowiadają coraz skuteczniejsze zarządzanie zasobami i podsumowują ubiegłoroczne sukcesy – dane z ostatnich lat ujawniają wyraźną lukę między ambicjami państwa, a skutecznością działań.

925x200 6
Reklama

Podsumowanie polskiej gospodarki wodnej w 2025 roku

Rok 2025 miał być przełomowy dla gospodarki wodnej w Polsce. W oficjalnym podsumowaniu roku Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wskazywało na takie sukcesy, jak cyfryzacja procesów, automatyzację pracy, wykorzystywanie dronów w terenie, rozwój aplikacji dla obywateli oraz szeroką współpracę naukowo-samorządową, które mają usprawnić zarządzanie zasobami wodnymi i podnieść poziom bezpieczeństwa hydrologicznego w kraju. 

Instytucja wskazywała również na sukces odbudowy infrastruktury po powodzi z 2024 roku, rozwój odnawialnych źródeł energii w gospodarce wodnej oraz projekty renaturyzacyjne finansowane m.in. środkami z UE, co według niej ma pokazywać, że nowoczesna technologia i ochrona środowiska mogą efektywnie iść ze sobą w parze.

90% jednolitych wód w złym stanie

Jednak w świetle dostępnych danych obraz polskiej gospodarki wodno-ściekowej jest bardziej złożony, niż sugerują optymistyczne komunikaty. Jednym z kluczowych problemów nadal pozostaje jakość odprowadzania ścieków oraz skala kontroli nad nielegalnymi wylotami. Ich likwidacja wymaga znacznie większych zasobów, niż dotąd przeznaczono.

Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2025 roku wskazuje, że ponad 90% jednolitych części wód w Polsce pozostaje w złym stanie, co w dużej mierze wynika z niewystarczającego oczyszczania ścieków oraz braku wystarczającej liczby kontroli jakości zrzutów z oczyszczalni komunalnych. NIK zwraca uwagę, że organy ochrony środowiska i Wody Polskie nie realizowały rzetelnie pomiarów jakości odprowadzanych ścieków, co utrudnia ocenę faktycznego wpływu na stan wód.

Bierność wobec nielegalnych wylotów

Wskazująca na sukcesy narracja Wód Polskich o przełomie w gospodarce wodnej w 2025 roku zderza się z rzeczywistością dotyczącą weryfikacji wylotów ścieków i wód opadowych do rzek. Z informacji przekazanych przez samą instytucję wynika, że od marca 2023 roku do września 2025 roku zidentyfikowano w skali kraju ponad 7 tys urządzeń wodnych odprowadzających ścieki lub wody opadowe bez wymaganych pozwoleń, podczas gdy faktycznie zamknięto lub zlikwidowano niespełna jedną czwartą z nich. W pozostałych przypadkach działania ograniczyły się głównie do weryfikacji formalno-prawnej, która polegała na ustaleniu właściciela urządzenia lub legalności korzystania z wód, ale nie w każdym przypadku prowadziła do fizycznego wstrzymania zrzutów. Szczególnie widoczna jest dysproporcja między skalą problemu a liczbą postępowań wszczynanych z urzędu w sprawie likwidacji nielegalnych wylotów – takich przypadków było zaledwie kilkadziesiąt w całym kraju. 

Oznacza to, że system wciąż w dużej mierze opiera się na działaniach administracyjnych, aniżeli na realnej eliminacji źródeł zanieczyszczeń. Mimo deklarowanej współpracy między Wodami Polskimi a Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska (GIOŚ), nie przekłada się ona jednak na masowe i skuteczne kontrole jakości wód odprowadzanych do rzek. Dane pokazują, że mimo postępu w cyfryzacji i zarządzaniu, problem nielegalnych zrzutów pozostaje jednym z najsłabiej działających elementów polskiej gospodarki wodnej.

Plany wodne na 2026 rok

Na 2026 rok Wody Polskie i instytucje związane z gospodarką wodną zapowiadają kontynuację i rozszerzenie działań planistycznych, które mają lepiej odpowiadać na realne wyzwania środowiskowe – w tym uporządkowanie gospodarki ściekowej i ochrona wód przed dalszym pogorszeniem ich stanu. Jednym z kluczowych narzędzi są plany gospodarowania wodami na obszarach dorzeczy, które mają obowiązywać przez kolejne sześć lat i służyć jako ramy dla działań naprawczych i inwestycyjnych w całym kraju, od kanalizacji po działania renaturyzacyjne i adaptacyjne wobec zmian klimatu. 

W kolejnej, trzeciej aktualizacji planów Wody Polskie deklarują uwzględnienie rekomendacji NIK dotyczących poprawy metody pozyskiwania danych i kontroli jakości, co według deklaracji ma poprawić skuteczność działań na rzecz poprawy stanu wód w Polsce, zgodnie z unijnymi wymogami Ramowej Dyrektywy Wodnej. Jednocześnie programy finansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) na lata 2025-2028 zakładają znaczące wsparcie dla modernizacji infrastruktury wodno-ściekowej, kanalizacji deszczowej oraz rozwiązań przeciwdziałających zmianom klimatu, co może prowadzić do realnej poprawy w odprowadzaniu ścieków i redukcji nielegalnych zrzutów.

Potrzeba pilnych zmian w zarządzaniu

Mimo tych planów i deklaracji zagrożenia związane z niekontrolowanymi wylotami ścieków pozostają poważnym problemem. Niewystarczająca kontrola zrzutów, brak systematycznych pomiarów jakości odprowadzanych ścieków oraz ryzyko nieosiągnięcia dobrego stanu jednolitych części wód do końca dekady to kwestie, które wymuszają na państwie polskim zdecydowanie silniejszą koordynację działań między Wodami Polskimi, GIOŚ, samorządami i innymi organami nadzoru, a także pilne dostosowanie przepisów tak, by możliwe było skuteczne i szybkie zamykanie nielegalnych wylotów i realna poprawa ekologiczna.

Zobacz też: Blisko 4000 lokalizacji. Wody Polskie umożliwiają dzierżawę pod rozwój energetyki wodnej

Źródła: Wody Polskie, GIOŚ, NIK, gov.pl, Komisja Europejska, Wodne Sprawy

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.