Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Styczeń 2026 bez wiatru. Produkcja energii wiatrowej w Polsce spadła o 29%

Styczeń 2026 bez wiatru. Produkcja energii wiatrowej w Polsce spadła o 29%

Styczeń 2026 okazał się jednym z najsłabszych miesięcy dla energetyki wiatrowej w Polsce od kilku lat. Produkcja energii z wiatru była o 29% niższa niż rok wcześniej, mimo dalszego wzrostu mocy zainstalowanej. Spadek wietrzności wymusił większe wykorzystanie elektrowni konwencjonalnych, ujawniając wrażliwość systemu elektroenergetycznego na długotrwałe okresy bezwietrzne.

925x200 6
Reklama

Spadek produkcji energii wiatrowej

Początek 2026 roku przyniósł wyraźny spadek produkcji energii wiatrowej w Polsce. Wstępne statystyki za styczeń pokazują, że był to jeden z najsłabszych miesięcy pod względem wietrzności w ostatnich latach, mimo że historycznie okres od grudnia do lutego charakteryzował się najwyższą produkcją energii z farm wiatrowych. Niższa aktywność wiatru przełożyła się bezpośrednio na spadek generacji energii elektrycznej z tego źródła.

Przyczyną były warunki pogodowe odbiegające od średniej wieloletniej – zima była mroźna, ale jednocześnie stabilna barycznie, z częstymi okresami niskiej wietrzności, co ograniczało pracę turbin wiatrowych w wielu regionach kraju. Dla części projektów oznacza to wyniki poniżej założeń przyjętych w modelach finansowych, które opierały się na danych z poprzednich lat.

Energia wiatrowa a warunki pogodowe

Sytuacja ta zwraca uwagę na zmienność produkcji energii wiatrowej oraz na ryzyko związane z uzależnieniem systemu elektroenergetycznego od warunków atmosferycznych. Doświadczenia z początku 2026 roku wpisują się w szersze obserwacje z innych rynków europejskich, gdzie w ostatnich latach okresy niskiej wietrzności wpływały na wyniki ekonomiczne dużych inwestycji wiatrowych.

Przy produkcji 219 MWh z 1 MW mocy w styczniu 2026 roku średni współczynnik wykorzystania mocy w Polsce wyniósł ok. 29,4%. Dla porównania – w styczniu 2025 roku było to ok. 41,7%, a w rekordowym styczniu 2022 roku nawet 49%. Różnica rzędu 10-20 punktów procentowych w kluczowym miesiącu zimowym ma istotne znaczenie zarówno dla przychodów producentów, jak i dla bilansu całego systemu elektroenergetycznego.

Spadek produkcji nastąpił mimo dalszego wzrostu mocy zainstalowanej. Według danych Agencji Rynku Energii w ciągu 12 miesięcy do listopada 2025 roku moc elektrowni wiatrowych w Polsce zwiększyła się o 2,3%, co oznacza, że niższy wolumen energii nie wynikał z wyłączeń technicznych, lecz przede wszystkim z warunków wietrznych. W ujęciu rok do roku oznacza to klasyczny przykład tzw. ujemnego efektu pogodowego, w którym rosnące moce nie przekładają się na wzrost produkcji.

Zmiany w energetyce i większa emisja

Zmiana ta była widoczna również w strukturze miksu energetycznego. Podczas gdy w styczniach z lat 2024-2025 energetyka wiatrowa odpowiadała za około 20-21% produkcji energii elektrycznej w Polsce, w styczniu 2026 roku udział ten spadł do 14,2%, a w pierwszych dniach lutego do 13,1%. Oznacza to spadek rzędu 6-7 punktów procentowych, w porównaniu z typowym poziomem zimowym, który musiał zostać uzupełniony przez inne źródła.

Największym beneficjentem tej luki ponownie okazały się elektrownie węglowe. Choć ich jednostkowa efektywność pozostaje niższa niż w przypadku OZE, to w warunkach niskiej wietrzności pełnią one funkcję stabilizującą system. Według standardowych wskaźników emisyjnych oznacza to jednocześnie wzrost emisji CO₂ w skali miesiąca – przy zastąpieniu energii wiatrowej produkcją z węgla kamiennego lub brunatnego różnica emisyjna wynosi średnio 700-900 kg CO₂ na każdą 1 MWh.

Spadek produkcji energii z wiatru w styczniu 2026 roku pokazuje, że nawet w krajach z rozwiniętą energetyką odnawialną jej działanie jest wciąż w dużym stopniu zależne od pogody. Niższa generacja z OZE oznacza, że w systemie muszą być gotowe do pracy elektrownie konwencjonalne, które zapewniają bezpieczeństwo dostaw, ale generują dodatkowe koszty. W praktyce oznacza to, że część rachunku za energię, który trafia do odbiorców, pokrywa właśnie utrzymanie takiej rezerwy. To przypomnienie, że transformacja energetyczna, choć korzystna dla klimatu, wymaga równoczesnego rozwijania elastycznych źródeł energii i magazynów, które pozwolą zapewnić prąd nawet wtedy, gdy natura nie współpracuje.

Zobacz też: Startupy i inwestycje 2026. Technologie zaplecza, które zdecydują o przyszłości OZE

Źródła: PAP, PSE, ARE

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.