Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Metan z kopalń widoczny z orbity. Polska na czele emisji w UE

Metan z kopalń widoczny z orbity. Polska na czele emisji w UE

W unijnym sektorze energetycznym to polskie kopalnie węgla są odpowiedzialne za największa emisję metanu. Na orbicie okołoziemskiej znajduje się dziś wystarczająco wiele satelit by możliwe było ukrycie naruszeń unijnego rozporządzenia metanowego. 

925x200 6
Reklama

Mimo możliwości niezależnej weryfikacji w 2025 roku doszło do powtarzających się emisji metanu z systemów odmetanowania, co rodzi pytania o przyczyny zjawiska i skuteczność procedur. Polska nie przyjęła przepisów, które nakładałyby kary pieniężne na emitentów, co osłabia egzekwowanie przepisów. Sprawa może trafić do TSUE. 

Koniec „niewidzialnych” emisji

Rozwój satelitarnych systemów obserwacji Ziemi radykalnie zmienił sposób monitorowania emisji gazów cieplarnianych. Dane o wysokiej rozdzielczości są dziś publicznie dostępne i umożliwiają niezależną weryfikację deklaracji składanych przez operatorów instalacji przemysłowych. W praktyce oznacza to koniec epoki, w której emisje metanu mogły pozostawać poza społeczną i instytucjonalną kontrolą. 

Od stycznia 2025 roku obowiązuje unijne rozporządzenie metanowe, które zobowiązuje kraje członkowskie do przyjęcia rygorystycznych systemów monitorowania, raportowania i weryfikacji emisji metanu w sektorze węglowym. Z kolei obowiązkiem operatorów kopalń zostało wdrożenie środków, które zredukują powstające emisje z dwóch głównych źródeł – systemów odmetanowania oraz szybów wentylacyjnych. Prawo zakazuje uwalniania metanu zgromadzonego z systemów odmetanowania, wobec czego operatorzy muszą ten gaz wykorzystać albo spalić ze skutecznością co najmniej 99%.

Polska największym emitentem

Tymczasem z analiz ośrodka Ember wynika, że w 2025 roku aż 109 z 114 zidentyfikowanych smug metanu nad lądową infrastrukturą energetyczną w Unii Europejskiej zaobserwowano nad polskimi kopalniami węgla kamiennego. To 96% całej emisji z tego sektora, co sprawia, że Polska stała się największym emitentem metanu z paliw kopalnych w UE. Dodatkowo niepokój wzbudza fakt, że satelity wykryły powtarzające się emisje w 5 spośród 22 systemów odmetanowania działających w polskich kopalniach na Górnym Śląsku. Chodzi o zakłady: 

  • Pniówek (KWK ROW), 
  • Jankowice (KWK ROW), 
  • Marcel (KWK ROW), 
  • Borynia (KWK Borynia-Zofiówka),
  • Szczygłowice (KWK Knurów-Szczygłowice). 

Skala i powtarzalność zjawiska sugerują, że nie mamy do czynienia z incydentalnymi awariami, lecz z praktyką mogącą naruszać obowiązujące rozporządzenie metanowe. Taką wersję zdaje się potwierdzać także fakt, że niezwłocznie po każdym zdarzeniu uwolnienia metanu z systemów odmetanowania lub najpóźniej w ciągu 48 godzin od momentu, gdy operator o nim się dowiedział, powinny zostać o tym powiadomione odpowiednie organy w Wyższym Urzędzie Górniczym (WUG). Dane te powinny być publikowane corocznie jednak, jak wskazują autorzy raportu Ember, do tej pory nie zostały udostępnione, co nie pozwala na skuteczną weryfikację. 

Prawo pozbawione sankcji

Obrazuję to skalę bezprawia, jaką wprowadza brak systemu kar i sankcji zniechęcających do szkodliwych praktyk. Unijne rozporządzenie metanowe dopuszcza bowiem uwalnianie metanu wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, co powinno być każdorazowo odpowiednio dokumentowane. Maksymalnego wykorzystania wychwyconego gazu np. poprzez jego zagospodarowanie energetyczne lub spalanie znacząco ogranicza jego negatywny wpływ na klimat. Metan jest bowiem gazem cieplarnianym o potencjale ocieplenia globalnego około 80 razy wyższym niż CO₂ w perspektywie następnych 20 lat. Właśnie dlatego redukcja emisji metanu uznawana jest za jedno z najszybszych i najbardziej efektywnych działań ograniczających wzrost temperatury.

Tymczasem w Polsce wciąż nie przyjęto przepisów krajowych przewidujących sankcje finansowe za naruszenie unijnego zakazu. To osłabia skuteczność regulacji i tworzy lukę między tym co stanowi prawo, a istniejącą praktyką spółek węglowych. Eksperci wskazują, że obecnie niezależną weryfikację emisji można przeprowadzić z poziomu orbity okołoziemskiej, co otwiera drogę do wszczęcia postępowania przez Komisję Europejską, na podstawie wpływających zawiadomień o naruszeniach. W konsekwencji może doprowadzić do skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE i nałożenia kar finansowych. Będzie to oznaczało realne koszty dla budżetu Polski, za które zapłacą wszyscy podatnicy.

Komentarz PGG

Redakcja światOZE.pl skontaktowała się z osobami pełniącymi obowiązki rzeczników prasowych w Wyższym Urzędzie Górniczym oraz w Polskiej Grupie Górniczej (PGG). Świadomość istnienia raportu Ember miała już rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, która zadeklarowała, że rozpoczęli już proces badania tej sprawy i po przeprowadzeniu wewnętrznego audytu odniosą się do wysłanych pytań. Rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego był nieobecny, a zastępujący ją pracownik nie wiedział o publikacji raportu, ale zadeklarował, że po zapoznaniu ze sprawą i kontakcie z odpowiednimi wydziałami odniesie się do sprawy. Obie instytucję zostały poinformowane o dacie publikacji materiału. Swój komentarz do czasu publikacji artykułu wysłała Polska Grupa Górnicza. 

Na obecnym etapie prowadzenia czynności wyjaśniających PGG potwierdziła, że sytuacje uwalniania metanu z systemów odmetanowywania „mogły mieć miejsce”, a dokładne dane są weryfikowane i porównywane z podanymi w raporcie. PGG zapewnia, że ich kopalnie wyposażone są w systemy pomiarowe, które działają w trybie ciągłym monitorując emisję metanu m.in. ze stacji odmetanowania, które są zgodne z obowiązującymi przepisami i wytycznymi jednostki naukowo-badawczej. 

W 2025 r. w kopalniach Spółki występowały zdarzenia związane z uwalnianiem metanu do atmosfery wynikające tylko w przypadkach konieczności zapewnienia bezpieczeństwa prowadzonej działalności i bezpieczeństwa pracowników, postojów, konserwacji lub awarii urządzeń spalających metan. Wszystkie takie zdarzenia raportowane są zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie procedurami – zapewnia Polska Grupa Górnicza.  

Zapytaliśmy również, jakie działania wdrożono lub zamierza się wdrożyć w związku z unijnym rozporządzeniem metanowym. Według uzyskanych informacji w PGG wprowadzono procedury raportowania emisji metanu i zdarzeń związanych z emisją metanu ze stacji odmetanowania zgodnych tak by były spójne z rozporządzeniem. Oprócz tego mają być prowadzone działania mające na celu zwiększenie efektywności odmetanowania robót eksploatacyjnych i zrobów poeksploatacyjnych po to by obniżyć emisje. Jednocześnie rozbudowywana jest infrastruktura urządzeń do zagospodarowania metanu. W bieżącym roku mają zostać oddane do użytku dwa silniki gazowe zwiększające konsumpcję metanu, która w 2025 roku wynosiła ok 86% emisji

Pomimo trudności finansowych z jakimi mierzy się Spółka działania dotyczące obniżenia uciążliwości środowiskowej będą w dalszym ciągu realizowane – deklaruje PGG. 

Zmarnowany surowiec

Według danych w 2024 roku polskie kopalnie wykorzystały około 70% wychwyconego metanu, natomiast 57 tys. ton trafiło bezpośrednio do atmosfery. Taka ilość metanu wystarczyłaby do ogrzania 14,5 miliona polskich domów przez tydzień. To pozwala nazwać świadome uwalnianie tego gazu do atmosfery również jako marnotrawstwo surowca, który w warunkach kryzysu energetycznego mógłby stanowić istotne źródło energii.

Zobacz też: Energetyka wchodzi w fazę niedoboru kadr. Instytucje wskazują na rosnącą lukę kompetencyjną

Źródła: Ember, PGG, WUG, KE, Greenpeace 

Fot. Canva (Sebastian Gorczowski) / Infografika Ember

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.