Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Bobry wracają do Wielkiej Brytanii. Naturalna retencja zamiast kosztownych technologii?

Bobry wracają do Wielkiej Brytanii. Naturalna retencja zamiast kosztownych technologii?

Brytyjczycy chcą powtórzyć sukces Polaków. Wielka Brytania nadrabia zaległości w ochronie przyrody, czerpiąc wzorce z polskiego sukcesu reintrodukcji bobra europejskiego (castor fiber) do środowiska naturalnego.

925x200 6
Reklama

Podczas gdy w Polsce populacja bobrów liczy już niemal 150 tysięcy osobników, Brytyjczycy z nadzieją obserwują pierwsze tamy, licząc na darmowe wsparcie w walce z kryzysem klimatycznym.

Brytyjskie bobry zadomowiły się w jeziorze

Pod kierownictwem organizacji National Trust dokonano reintrodukcji bobrów do naturalnego środowiska w południowej Anglii po ok. 400 latach od ich wyginięcia wskutek polowań. W kwietniu ubiegłego roku w hrabstwie Dorset nad kanałem La Manche wypuszczono na wolność pierwszą parę. Było to możliwe dzięki zmianie prawa, które pozwoliło na mocy licencji na wypuszczanie bobrów do środowiska naturalnego. 

Wydarzenie spotkało się z dużym rozgłosem w mediach, a wśród przyrodników wiązało się z dużymi nadziejami, ale także z uzasadnionym niepokojem. Warto podkreślić, że pomimo licznych badań wskazujących, że obecność bobrów pomaga zwalczać skutki zmian klimatu, Wielka Brytania długo zwlekała z decyzją o odbudowie populacji bobra europejskiego. 

Jesteśmy o pokolenia w tyle za resztą Europy, jeśli chodzi o przywracanie tego gatunku. Mamy wysokie poparcie społeczne dla jego powrotu, więc teraz czekamy na nowe miejsca, które pojawią się w ramach uzgodnionego procesu licencjonowania, aby ułatwić ekspansję populacji – mówi dr Roisin Campbell-Palmer, szefowa ds. reintrodukcji w Beaver Trust.

Brytyjska para bobrów oczekuje następcy

Nowym domem bobrów stał się zbiornik Little Sea, położony w sercu rezerwatu przyrody Purbeck Heaths Super National Nature Reserve. Półwodne ssaki w ciągu pierwszych kilkunastu miesięcy znacząco przekształciły lokalny krajobraz, tworząc bogate w życie tereny podmokłe poprzez spiętrzanie wody w tamach, która spowalnia nurt strumienia i tworzy rozlewisko. Kamery monitorujące teren zarejestrowały powrót wielu rzadkich gatunków ptaków i ssaków. Zauważono m.in. wydrę, czeczotkę czy płomykówkę

Najwięcej radości przyniosły sygnały świadczące o tym, że niewielka populacja bobrów może się wkrótce powiększyć o młode osobniki. Fotopułapka zarejestrowała zachowania godowe, co może wskazywać, że zwierzęta czują się dobrze w swoim naturalnym środowisku. Do wypuszczonej pary dołączyła inna, która w nieznany sposób pojawiła się na zbiorniku. Nie obyło się jednak bez trudności, takie jak śmierć jednego osobnika czy próba ucieczki innych. Mimo to inicjatywa stanowi dowód na to, jak aktywna ochrona przyrody potrafi w krótkim czasie zregenerować zdegradowane ekosystemy.

Samo patrzenie na bobry robiące to, co powinny robić bobry, i mające realny wpływ na inżynierię siedliska, jest fantastyczne. Wpływ na ekosystem w stosunkowo krótkim czasie jest zdumiewający. Z gęstego, splątanego lasu bobry stworzyły jasne i przewiewne mokradła tętniące życiem nad i pod wodą – podkreśla Gen Crisford, koordynatorka projektu ds. terenów podmokłych w National Trust. 

Bobry w Polsce to sukces ochrony przyrody

Odbudowa populacji bobra europejskiego w Polsce to według ekspertów jeden z największych sukcesów polskiej ochrony przyrody. Gatunek ten po II wojnie światowej był bliski całkowitego wyginięcia. Pozostało zaledwie kilkaset osobników, przez co rząd polski musiał odkupić bobry od ZSRR. Determinacja przyrodników w działaniu na rzecz przywracania tego gatunku pozwoliła na odbudowę populacji w całym kraju. 

Według Rocznika Statystycznego Ochrona Środowiska GUS 2023, liczebność bobrów w Polsce wynosi około 149 900 osobników i notuje stałą tendencję wzrostową. Podlegają one częściowej ochronie gatunkowej, co oznacza, że zakazuje się niszczenia żeremi, tam bobrowych oraz zabijania tych zwierząt. Najnowsze badania dowodzą, że rozlewiska bobrowe są potężnymi pochłaniaczami dwutlenku węgla

Szacuje się, że polskie bobry potrafią wyłapać ponad 1,1 mln ton CO2 rocznie, co jest wynikiem trzykrotnie lepszym niż największe na świecie techniczne instalacje do wychwytywania węgla. Zastąpienie pracy bobrów technologią stworzoną przez ludzi wymagałoby nakładów finansowych liczonych w miliardach złotych, by zatrzymać podobny ekwiwalent emisji. 

Zobacz też: Bobry jako inżynierowie środowiska. Jak biomimikra tam wspiera wodne ekosystemy

Źródła: Guardian, Wszechświat – pismo przyrodnicze, GUS, GIOŚ, Wodne Sprawy,  wildlifetrust.org, beavertrust.org

Fot. Canva (Jillian Cooper) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.