Wiadomości OZE Australia bierze przykład z USA? Koniec z paryskim porozumieniem? 26 września 2018 Wiadomości OZE Australia bierze przykład z USA? Koniec z paryskim porozumieniem? 26 września 2018 Przeczytaj także Smog Miasto stawia granice spalinom. Jak działa krakowska Strefa Czystego Transportu? Od 1 stycznia 2026 roku Kraków wszedł w nowy etap walki o czyste powietrze. Strefa Czystego Transportu nie jest już projektem ani zapowiedzią – działa i obejmuje ponad połowę miasta. Wymusza to zmianę codziennych nawyków kierowców, którzy wjeżdżają do miasta, co sprawia, że jest to jedna z najdalej idących decyzji środowiskowych w historii miasta. Smog Smog w uzdrowiskach. Raport NIK ujawnia wieloletnie przekroczenia norm Alarmujące dane dotyczące jakości powietrza w polskich uzdrowiskach z lat 2018-2022 pokazują, że smog pozostaje jednym z najpoważniejszych nierozwiązanych problemów środowiskowych w Polsce. Raporty pokazują, że nawet gminach o statusie leczniczym kuracjusze oddychali powietrzem zanieczyszczonym na poziomie porównywalnym do wielu gmin niespełniających norm jakości powietrza. Chociaż rząd przekonuje o sukcesie programu Czyste Powietrze, dzisiejszy smog, z którym borykają się polskie gminy świadczy czymś przeciwnym. Póki co USA pozostaje jedynym krajem, który oficjalnie wycofał się z porozumienia paryskiego. Zdaniem niektórych Australia niedługo może dołączyć do USA. Wielu naukowców zajmujących się klimatem w tym kraju mówi, że rząd odwrócił się od umowy we wszystkim z wyjątkiem nazwy. Reklama „Odeszli od porozumienia paryskiego, nie mówiąc tego, mając nadzieję, że nikt tego nie zauważy„, powiedział Lesley Hughes, naukowiec zajmująca się zmianami klimatu na Macquarie University w Sydney, donosi portal Nature News. Hughes dodała również, że bez żadnych konkretnych planów obniżenia emisji CO2, politycy zasadniczo domyślnie rezygnują z realizacji tego celu. Dlaczego Australia wycofuje się z porozumienia paryskiego? Te wszystkie działania są wynikiem politycznych sprzeczek. Członkowie rządzącej konserwatywnej Partii Liberalnej bardzo głośno wyrażali swoje zastrzeżenia do polityki wymuszającej na firmach energetycznych obniżenie emisji CO2, twierdząc, że lepiej byłoby zamiast tego skoncentrować się na obniżeniu kosztów energii dla konsumentów. Choć wszystkie kraje mają zgodnie z porozumieniem obniżać emisję CO2, w Australii jej poziom od 2014 ciągle wzrasta. To niechlubna zasługa polityków, którzy uchylają przepisy na podstawie których firmy miałyby płacić za emisję gazów cieplarnianych – raportuje Nature News. Doradcy rządowi ostrzegają, że bez prawodawstwa sektor elektroenergetyczny najprawdopodobniej nie osiągnie celów wyznaczonych w Paryżu. Co więcej, zauważalny jest brak polityki, która zachęciłaby podmioty odpowiadające za zanieczyszczenie (przemysł ciężki, transport i grupy rolnicze) do obniżenia emisji. Obecne stanowisko rządu w sprawie przepisów dotyczących ochrony środowiska nie jest akceptowane przez australijską opinię publiczną, co pokazują sondaże. Ankieta przeprowadzona przez The Australia Institute w tym miesiącu wykazała, że 73% osób obawia się zmian klimatu (wzrost z 66% w zeszłym roku), a 70% chciałoby, aby rząd zamknął elektrownie węglowe i zastąpił je „czystą energią”. Być może jest to reakcja na nieprzewidywalne warunki pogodowe, które wystąpiły w ostatnim czasie w Australii. Zaniepokojeni niebezpiecznymi powodziami, czy falą upałów – które doprowadziły nawet do stopienia dróg – mieszkańcy odczuwają potrzebę walki ze zmianami klimatycznymi. Chcąc, nie chcąc, rząd wybierany przez społeczeństwo, będzie musiał posłuchać ich głosu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.