Australia: Węglowa miliarderka finansuje zaprzeczanie zmianom klimatu

Australijska magnatka górnicza Gina Rinehart finansowała badania, które zaprzeczają zmianom klimatu – podaje „The Guardian”. Naukowcy twierdzą zgodnie, że pożary w Australii to efekt postępującej katastrofy klimatycznej. 

Według rankingu magazynu „Forbes” z 2017 roku Gina Rinehart to najbogatsza osoba w Australii i siódma najbogatsza osoba na świecie. W 2018 roku jej majątek był szacowany na 17,6 mld dolarów. Rinehart jest górniczą magnatką, zarządza spółką Hancock Prospecting. Jest też główną fundatorką prawicowego think tanku Institute of Public Affairs – organizacja zajmuje się m.in. publikacjami, które zaprzeczają zmianom klimatu. Rinehart wydała już na to prawie 5 mln dolarów australijskich. Współpracuje tylko z osobami, które podzielają jej poglądy. Jednym z naukowców, który uważa, że ocieplenie klimatu to proces naturalny, jest geolog Ian Plimer – konsekwentnie odrzuca on wszelkie dowody naukowe, które obalają tę tezę. 

W jednym z wywiadów Gina Rinehart stwierdziła, że nie ma dowodów naukowych, które potwierdzałyby wpływ działalności człowieka na zmiany klimatyczne: – Jeszcze nie usłyszałam dowodów naukowych, które by mnie usatysfakcjonowały, dotyczących tego, że zwiększone ilości dwutlenku węgla w atmosferze mogą doprowadzić do znacznego globalnego ocieplenia.

Rinehart podważała też wpływ zwiększonej ilości dwutlenku węgla na kryzys klimatyczny. 

Nigdy nie spotkałam geologa ani czołowego naukowca, który uważa, że zwiększenie ilości dwutlenku węgla w atmosferze będzie miało jakikolwiek znaczący wpływ na zmianę klimatu, zwłaszcza dla takiego kraju, jakim jest Australia – mówiła.

Tymczasem Australię trawią wielkie pożary – spłonęły ogromne obszary lasów, a wraz z nimi ponad pół miliarda zwierząt. Żywioł zdziesiątkował populację koali, świat obiegły zdjęcia poparzonych zwierząt. Weterynarze starają się pomóc tym, którym się udało przeżyć. W kraju ogłoszono stan wyjątkowy, po raz pierwszy w historii powołano rezerwistów, który nadzoruje ewakuację. Pożary zagrażają też człowiekowi – zginęło już ponad 20 osób, doszczętnie spłonęło 1000 domostw. Naukowcy podkreślają, że ta największa w historii Australii katastrofa naturalna jest wynikiem zmian klimatycznych.

źródło: donald.pl