Australijska filia koncernu Mars już niebawem w 100% eko?

Australijska filia koncernu spożywczego Mars ogłosiła, że do 2020 roku ma zamiar całkowicie zrezygnować z energii pozyskiwanej konwencjonalnie. Cel to całkowite wyeliminowanie gazów cieplarnianych z działalności operacyjnej najpóźniej do roku 2040.

Aby zamierzony cel był realny do wykonania, firma podpisała 20-letnią umowę na zakup energii z Total Eren, którego głównym obszarem działalności jest pozyskiwanie energii odnawialnej. Umowa przewiduje, że Mars finansowo wesprze rozwój farmy słonecznej Kiamal w północnej Wiktorii, a także podobny projekt znajdujący się Nowej Południowej Walii.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Mars Australia ponadto poinformował, że zakontraktowana moc zaspokoi zapotrzebowanie na energię elektryczną sześciu fabryk i dwóch biur sprzedaży na terenie Australii. Zużycie energii wynosi około 100 gigawatogodzin rocznie.

Dyrektor generalny Barry O’Sullivan powiedział: „Działalność naszej firmy odcisnęła na planecie głęboki ślad. Nasze zużycie energii jest porównywalne z tym wykazywanym przez niektóre małe kraje”. Dodał również, że rosnące ceny energii elektrycznej były determinantem odgrywającym zasadniczą rolę w podjęciu decyzji o przejściu na energię odnawialną nie tylko w australijskiej filii, ale również w USA, Wielkiej Brytanii i dziewięciu innych krajach.

Aby dokładniej zilustrować ilość zakontraktowanej energii z farm słonecznych, biuro prasowe Mars Australia poinformowało, że dzięki energii odnawialnej będzie możliwe wyprodukowanie 185 milionów opakowań M&M, 2,5 miliarda paczek gumy EXTRA, 1,4 miliarda butelek sosu pomidorowego MasterFoods lub 29 milionów worków karmy dla psa PEDIGREE.

Z kolei dyrektor generalny firmy Total Eren, David Corchia, powiedział: „Współpraca z takimi podmiotami jak Mars Australia stworzy silny impuls dla pozostałych firm. Coraz większa ich liczba uwzględni  inwestycje z zakresu pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych w swoich budżetach. Przyczyni się to do pozytywnych zmian w środowisku naturalnym”.

Źródło:  The Sydney Morning Herald