Aż 3 tysiące nowych elektrycznych autobusów pojawi się w niemieckich miastach

Do 2030 roku co najmniej 3 tys. autobusów elektrycznych pojawi się w pięciu największych miastach w Niemczech. Tak wynika z nowego badania przeprowadzonego przez Wirtschaftswoche. Flotę komunikacji miejskiej na elektryczną wymieniają: Berlin, Hamburg, Kolonia, Frankfurt oraz Monachium.

Coraz więcej miast w Niemczech wdraża zakaz używania oleju napędowego, aby ograniczyć emisję dwutlenku węgla oraz drobnych pyłów. Zakaz ma być jednym ze sposobów walki ze smogiem. Ponadto Niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu utworzyło w sierpniu tego roku fundusz o wartości 125 milionów euro. Środki z niego będą przeznaczane na sfinansowanie programów awaryjnych, uruchamianych w odpowiedzi na poziom zanieczyszczenia powietrza.

Na alarmujące raporty smogowe nie czekają większe niemieckie miasta i podejmują lokalne działania ograniczające emisję. Jednym z nich jest wymiana floty autobusów z silnikami wysokoprężnymi na elektryczne. Pod tym kątem pierwsze miejsce zajmuje Hamburg, którego operator komunikacji miejskiej – Hamburger Hochbahn, złożył spore zamówienie na nowe autobusu elektryczne. Operator spodziewa się, że połowa floty Hamburga (1000 autobusów) już w 2025 roku będzie zasilana energią elektryczną, a pełna jej wymiana na pojazdy ekologiczne zakończy się do 2030 roku.

Za Hamburgiem podąża również Berlin, Kolonia i Monachium, które zobowiązały się wyłącznie do zakupów autobusów elektrycznych, ale dopiero w 2030 roku. Natomiast Frankfurt zadeklarował dążenie do tego, aby co najmniej połowę floty komunikacji miejskiej miasta stanowiły “elektryki”, a drugą pojazdy napędzane ogniwami paliwowymi. Ostrożniejsze w działaniach jest Dortmund, które zmierza zelektryfikować swoją flotę w roku 2020, o ile wystarczająca ilość autobusów elektrycznych będzie dostępna na rynku.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Codzienny raport smogowy – 17.11.

Dziś według Polskiego Indeksu jakości powietrza w większości miast jest dobrze (PM10 – 21-60, PM2.5 -13-36), ale czy naprawdę tak jest? Wystarczy spojrzeć jakie są dopuszczalne poziomy stężeń dla pyłów zalecane przez Światową Organizacji Zdrowia by stwierdzić, że nasz krajowy indeks jest bardzo liberalny.