Wiadomości OZE Białe certyfikaty miały wspierać efektywność energetyczną, a same wymagają pomocy 11 czerwca 2019 Wiadomości OZE Białe certyfikaty miały wspierać efektywność energetyczną, a same wymagają pomocy 11 czerwca 2019 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Posłowie rzucili koło ratunkowe rynkowi popularnych świadectw potwierdzających wykonanie inwestycji w efektywność energetyczną. Na trzy tygodnie przed upływem terminu ważności białych certyfikatów tzw. przetargowych wpłynął projekt przedłużający ich życie. Na rynku może być duże zamieszanie. Reklama Z końcem czerwca upływa termin rozliczenia obowiązku oszczędności energii przez grupę zobowiązanych przedsiębiorstw. Co istotne, najpopularniejsze białe certyfikaty, którymi można rozliczyć ten obowiązek, tzw. przetargowe miały stracić też tego dnia ostatecznie swoją ważność. To budziło w ostatnich miesiącach liczne protesty, ponieważ setki tysięcy certyfikatów zostałoby w kieszeniach inwestorów, a ci mieliby prawo poczuć się oszukani przez państwo. Tak się nie stanie. Jak można było się spodziewać, ustawa o efektywności energetycznej będzie znowelizowana. W projekcie, jaki przedłożyli w ubiegłym tygodniu w Sejmie posłowie (zmiana ustawy o cenach prądu zwana ustawą o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawy o efektywności energetycznej oraz ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych) okres ważności certyfikatów przetargowych wydłuża się o dwa lata – do 30 czerwca 2021 r. Kto wierzył, ten zarobi Od miesięcy Ministerstwo Energii było torpedowane interpelacjami w tej sprawie. O przedłużenie terminu ubiegali się inwestorzy – w tym szczególnie samorządy, spółdzielnie, zarządcy nieruchomości, którzy wygrali przetargi na inwestycje w oszczędność energii. Było to jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów ustawy o efektywności energetycznej w 2016 r. W pięciu przetargach w latach 2013-16 przyznano ok. 1,3 mln białych certyfikatów (symbol na giełdzie PMEF). Spora grupa z nich nie została jeszcze umorzona. Szacunki mówią o ok. 400 tys., choć – jak zastrzega resort energii w odpowiedzi na jedną z interpelacji – do danych należy podchodzić z dystansem. Ponieważ na rynku funkcjonują różne certyfikaty, nie tylko przetargowe, ale też roczne i bezterminowe – to dane mogą okazać się nietrafione. Jedno pozostaje pewne – grupa niezadowolonych jest duża. Niepewność związana z dalszym losem najpopularniejszych certyfikatów spowodowała, że ich notowania na giełdzie spadły od początku roku dziesięciokrotnie – z ponad 300 zł /toe do mniej niż 30 zł/toe. Teraz, zdaniem ekspertów, jest szansa na odbicie. Ale uczestnicy rynku nie są pewni, jak na to zareaguje giełda praw majątkowych i spodziewają się dużego zamieszania. Sesje odbywają się tylko we wtorki i w czwartki. W ostatni czwartek, tuż przed wpłynięciem poselskiego projektu zmiany ustawy, notowania sesyjne zaczęły się od 25zł/toe, a ostatnia transakcja była na poziomie 30zł/toe (ale tylko jedna w tej maksymalnej cenie). Obrót wyniósł tego dnia 4332 toe. To nie koniec dobrych wiadomości. Jak można odzyskać pieniądze? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.