Boom na fotowoltaikę trwa. Trzeba jednak edukować o korzyściach z OZE

Miejsce dla fotowoltaiki na polskim rynku pojawiło się dzięki wsparciu rządowemu i ustawie 10H (zwanej antywiatrakową), która wyrugowała branżę wiatrową na gruntach. Podstawą sukcesu jest jednak pogłębianie świadomości klientów o korzyściach płynących z OZE. 

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Europy zobowiązała kraje członkowskie do budowy po 31 grudnia 2020 r. budynków zeroemisyjnych. Podobne przepisy od 2019 r. obowiązują budynki publiczne. Unijne przepisy są nieubłagane i Polska musi się do nich dostosować. Właściciele wielkopowierzchniowych sklepów czy magazynów borykali się z wysokimi kosztami eksploatacyjnymi, więc już wcześniej zwrócili uwagę na fotowoltaikę i szukali rozwiązań prosumenckich. Teraz czas na klientów indywidualnych i uświadamianie obywateli o korzyściach płynących z czystej energii.

Najbardziej popularny program „Mój Prąd to 1 mld zł wpompowany w branżę, która praktycznie nie istniała. Jednak ten 1 mld zł przyniesie rynek warty 4 mld zł dla branży, która była oceniana wcześniej na kilkaset milionów złotych rocznie – mówi Dawid Cycoń, prezes ML System.

Specjaliści przewidują bardzo duże tempo wzrostu w branży w kolejnych latach. Z ostatnich analiz wynika, że na montaż trzeba czekać już ponad miesiąc, brakuje ekip i monterów, a tylko nieliczne polskie firmy są w stanie zagwarantować szybką i kompleksową obsługę. Według raportu „Rynek fotowoltaiki w 2019” przygotowanego przez Instytut Energetyki Odnawialnej  rynek fotowoltaiki to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi OZE. Autorzy podali, że łączna moc zainstalowana w fotowoltaice na koniec ubiegłego roku wynosiła 500 MW, a już w czerwcu 2019 przekraczała 700 MW. W 2018 roku przyrost mocy PV był na poziomie 90%, w bieżącym natomiast ma szansę przekroczyć 200%.

Dzięki programom wsparcia finansowego chętnych na panele fotowoltaiczne i energię czerpaną ze słońca jest coraz więcej. Już teraz nie należy liczyć na wykonanie realizacji „od ręki”. Prawdopodobnie w 2020 r. na instalację trzeba będzie czekać aż trzy miesiące. Wciąż ważna jest jednak edukacja w zakresie nowych wytycznych unijnych i korzyści płynących z OZE.

źródło: wnp.pl