Ceny prądu mogą w najbliższych latach spaść, ale czy na stałe?

sieć

Australia powoli otwiera się na odnawialne źródła energii. W zeszłym roku ceny energii w tym kraju wzrosły o 11%, ale teraz mają spadać – głównie dzięki dołączeniu około 5300 MW nowych mocy do sieci – w dużej mierze pochodzących z OZE. Australijska Komisja Rynku Energetycznego (AEMC) przewiduje, że w połowie tego roku ceny energii zaczną spadać. Tendencja ta utrzymywać się przez około dwa lata, ale co dalej?

AEMC uważa, że spadki cen energii nie będą stabilne, jeżeli rząd nie ustali odpowiednich dopłat za inwestowanie w dostarczaną energię. Konieczność taka bierze się między innymi z niestabilności źródeł odnawialnych. Obecnie instalacje wiatrowe i słoneczne są tańszym źródłem prądu niż klasyczne systemy np. wykorzystujące węgiel. Może to oznaczać jednakże, że część elektrowni węglowych będzie trzeba definitywnie zamknąć, jak zauważa AEMC. Przełoży się to na wyższy koszt energii z pozostałych systemów węglowych, których wykorzystanie jest konieczne, by utrzymać stabilność sieci w momentach, gdy nie wieje lub jest noc.

Raport AEMC wskazuje, że w ostatnich latach ceny energii elektrycznej w Australii wzrosły o niemalże 11%. Jest to winą wyższych cen gazu oraz zamknięcia szeregu dużych elektrowni węglowych – między innymi Północnej Elektrowni Węglowej w maju 2016 oraz elektrowni Hazelwood w marcu 2017. Podłączenie 5300 MW nowych mocy powinno spowodować w latach 2018 – 2020 spadek cen o około 12%. Większość nowych mocy – 4900 MW – pochodzi z instalacji OZE. Dodatkowo na ceny energii w Australii wpływ ma mieć ponowne wznowienie działania elektrowni gazowej Swanbank E o mocy 385 MW – planowane jest to na początek 2018 roku. Niebawem może zostać uruchomionych więcej siłowni zasilanych tym paliwem, z uwagi na zmiany wprowadzone przez rząd Południowej Australii w zakresie kosztów certyfikatów gazowych.

Rząd Turnbulla planuje wprowadzić w Australii nowe regulacje dotyczące redukcji emisji i poprawy stabilności sieci. Miałyby one wejść w życie od 2020 roku, co przełożyć się może na wzrost cen energii elektrycznej. Dodatkowo, jak zauważa wielu analityków, nowe wymagania, co do stabilności generacji, mogą sprawić, że kraj zwiąże się z węglem na wiele dłużej, niż jest to wskazane. Takim regulacjom opiera się między innymi rząd Południowej Australii, który sprzeciwia się przeciwnej OZE polityce rządu federalnego.

Kolejne spotkanie ministrów energii wszystkich stanów Australii odbyć się ma kwietniu tego roku. Mają być na nim podjęte kluczowe decyzje odnośnie regulacji energetycznych mogących spowolnić rozwój OZE w tym kraju. Co znamienne, termin spotkania ustalono tak, by odbyło się ono po wyborach w Południowej Australii. Rząd chce szybko wprowadzić nowe prawo energetyczne, tak aby wykorzystać spadające ceny prądu do zminimalizowania publicznego oporu przed tymi zmianami. Obecnie kwestie te nie są bez znaczenia.

Dyskusja dotycząca zmian klimatycznych i polityki energetycznej w Australii od wielu lat zdominowana jest rozmowami o cenie węgla. Aby przejść do niskoemisyjnego wytwarzania energii elektrycznej w tym kraju konieczne są głębokie zmiany – między innymi stworzenie nowych, konkretnych zasad funkcjonowania rynku energetycznego, co dać ma stabilność krajobrazu inwestycyjnego w tym sektorze, dzięki czemu pojawić mają się nowe projekty odnawialne, zastępujące powoli istniejące „brudne” elektrownie. W stworzonym przez siebie raporcie AEMC nie uwzględnia takich regulacji, szczególnie że nadal nie wiadomo, jak miałyby one wyglądać.

„Nowe regulacje mają zawierać mechanizm integrujący politykę regulacji emisję z systemem gwarantującym najniższe ceny energii elektrycznej”, pisze AEMC. – „Niektórzy jednakże kwestionują, czy proponowane w rekomendacjach działania będą miały wpływ na redukcję cen, szczególnie regulacje dotyczące stabilizacji sieci i niezawodności źródeł”. Dopóki nie znana jest końcowa forma nowej ustawy, „nie można powiedzieć, czy nowe regulacje pozwolą na redukcję cen, czy też je zwiększą, do póki ich finalne mechanizmy nie zostaną ustalone”, podsumowuje AEMC.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Nowe ładowarki do samochodów elektrycznych pojawiły się w Warszawie

Następny artykuł

Holenderskie plany budowy sztucznej wyspy

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , ,