Chiny: energia słoneczna tańsza od tradycyjnej

Chiny wyprzedziły resztę świata pod względem nakładów przeznaczanych na modernizację swojej energetyki i na ochronę środowiska. Wielu ekspertów przewidywało z tego powodu problemy lub nawet zapaść chińskiej gospodarki. Póki co jednak dzięki tym inwestycjom i rozwojowi technologii koszt 1 kW/h energii  słonecznej spadł już poniżej kosztu końcowego energii ze źródeł tradycyjnych.

Informacja na ten temat pojawiła się w opublikowanej w sierpniu bieżącego roku na łamach czasopisma „Nature Energy” analizie, która miała ocenić opłacalność zakładania przydomowych instalacji fotowoltaicznych w Chinach. Szeroko zakrojone badanie objęło 344 chińskie miasta.

Prąd z domowej fotowoltaiki tańszy od węgla

Szwedzko-chiński zespół badaczy postanowił przede wszystkim ocenić jak mikrogeneracja OZE wypada pod względem ekonomicznym na tle innych źródeł energii elektrycznej w różnych regionach Chin, a następnie które z ujętych w niej rozwiązań są dla mieszkańców tych regionów najbardziej korzystne pod kątem generowanych kosztów.

Materiałem porównawczym był wyliczony przez badaczy uśredniony wskaźnik ceny końcowej za jednostkę energii pochodzącą z sieci elektroenergetycznej, ze szczególnym uwzględnieniem energii pochodzącej z elektrowni węglowych, oraz koszt 1 kW/h energii uzyskanego przy wykorzystaniu przydomowej instalacji fotowoltaicznej. W celu ustalenia tych wskaźników oraz dynamiki ich zmian sięgnięto do archiwalnych danych chińskiego Ministerstwa Gospodarki dotyczących cen energii. Kwerenda obejmowała okres od roku 2000 do chwili obecnej włącznie.

Zgodnie z wnioskami płynącymi z analizy koszt uzyskania 1 kW/h zielonej energii z mikrogeneracji we wszystkich ujętych w niej miastach już obecnie jest niższy niż cena końcowa dla odbiorcy za analogiczną ilość energii dostarczonej z sieci energetycznej, powstałej przy wykorzystaniu wszystkich tradycyjnych źródeł. Co istotne, w 22% miast koszt jednostki energii z mikrogeneracji okazał się być niższy nawet od ceny kilowata pochodzącego wyłącznie z elektrowni węglowych, które w Chinach na chwilę obecną są najtańszym konwencjonalnym źródłem energii i ustępują jedynie elektrowniom atomowym. Nie odnotowano, by w którymś z regionów sytuacja była odwrotna i to tradycyjne źródła energii stanowiły tańszą alternatywę dla odbiorców energii.

Warto podkreślić, że wszystkich powyższych przypadkach mowa jest o realnie obowiązujących cenach końcowych energii uwzględniających wszystkie składowe – w tym koszt produkcji i przesyłu energii oraz np. marże dystrybutora. W zakresie kosztów 1 kW/h energii z mikrogeneracji autorzy dążyli do ustalenia realnego możliwego do uzyskania kosztu bez jakichkolwiek bezpośrednich czy pośrednich dopłat ze strony władz Chińskiej Republiki Ludowej.

Wnioski z analizy to dobra wiadomość przede wszystkim dla obywateli Chin i np. zarządów budynków, które są zainteresowane inwestycjami w podobne instalacje na użytkowanych przez siebie posesjach lub konstrukcjach. Gwarantuje to bowiem, że inwestycja w taką instalację na pewno się zwróci, niezależnie od okoliczności. Nawet gdyby rząd Chin gwałtownie i całkowicie wycofał się ze wszystkich programów wsparcia rozwoju OZE i dopłat do mikrogeneracji.

Niemniej jest to niezwykle abstrakcyjny scenariusz, jeśli weźmie się pod uwagę, że w chwili obecnej Chiny są światowym liderem pod względem rozmiarów inwestycji w alternatywną energetykę, pod względem ilości pieniędzy przeznaczanych na jej rozwój, a od wielu lat również liderem w zakresie ilości nowych mocy OZE uruchamianych co roku w kraju.

Cały sektor gospodarki związany z zieloną energią: od producentów podzespołów, do turbin i paneli, po spółki wyspecjalizowane w budowaniu tego typu instalacji, rozwija się w Chinach w bardzo szybkim tempie.

Autorami analizy są Jinyue Yan, związany z wydziałem inżynierii chemicznej przy szwedzkim Królewskim Instytucie Technicznym w Sztokholmie, Ying Yang ze School of Business, Society and Engineering przy uniwersytecie Malardalen w Vasteras oraz Jijiang He z School of Social Sciences Uniwersytecie Tsinghua w Pekinie. Z kolei „Energy Nature” to recenzowane czasopismo naukowe wydawane przez „Nature Research”, część wydawnictwa naukowego „Springer Nature”.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: