Coraz więcej ekologicznych budynków w Polsce

Około czterdzieści procent całej energii elektrycznej zużywanej w Polsce pochłaniane jest przez budynki. W ten sposób odpowiedzialne są one za trzydzieści sześć procent krajowej produkcji dwutlenku węgla. Tak wynika z raportu przedstawionego niedawno przez firmę Danfoss. Jak możemy w nim przeczytać, nawet jedna trzecia budynków znajdujących się na terenie Unii Europejskiej ma ponad pięćdziesiąt lat. Ponad siedemdziesiąt pięć procent wszystkich budynków charakteryzuje się niską efektywnością energetyczną.

Robi się wiele, aby to zmienić – najnowsze plany przewidują, że od przyszłego roku wstrzymane zostanie wydawanie pozwoleń na budowę obiektów, które nie posiadają wbudowanych elementów aktywnie produkujących energię elektryczną. Optymalizacja zużycia energii przez budynki ma pozwolić także na zaoszczędzenie pieniędzy. Danfoss wskazuje, że optymalizacja energetyczna mogłaby do 2030 roku zaowocować oszczędnościami na poziomie sześćdziesięciu siedmiu miliardów euro rocznie.

Jesteśmy w przededniu wejścia w życie dyrektywy unijnej dotyczącej efektywności energetycznej budynków. W 2019 roku przestaną być wydawane pozwolenia na budowę obiektów, które nie mają w swojej strukturze elementów aktywnych produkujących energię” – powiedział Dawid Cycoń, jeden z założycieli firmy ML System. Prowadzone przez niego przedsiębiorstwo zajmuje się między innymi systemami fotowoltaicznymi, związanymi z budynkami (BIPV, np. dachowe moduły PV).

Dyrektywa EPBD, o której wspomniał Cycoń, zakłada, że od 2021 roku wszystkie nowobudowane budynki muszą mieć zerowe zapotrzebowanie na energię, co oznacza, iż mają aktywnie produkować tyle energii, ile same pochłaniają. W przyszłym roku pierwsze tym wymogiem zostaną objęte budynki użyteczności publicznej.

Dyrektywa zakłada działanie dwojakie – po pierwsze minimalizację poboru energii, a po drugie instalację systemów OZE, zintegrowanych z budynkami. O zwiększaniu energooszczędności przez systemy przemysłowej pisaliśmy jakiś czas temu. Teraz trend ten ma objąć wszystkie obiekty.

Obecnie w Polsce ten rynek jest raczkujący, ale na przykład w krajach skandynawskich w planach zagospodarowania przestrzennego dużych miast faktycznie nie wydaje się pozwoleń na budowę, jeżeli infrastruktura budynku nie jest wyposażona w elementy, które generują energię” – powiedział Cycoń. Podkreślił także, że systemy BIPV są coraz częściej stosowane. Przykładem tego rodzaju systemów są moduły typu glass-glass, które przepuszczają światło i jednocześnie zwiększają o około trzydzieści procent ilość uzyskiwanej energii elektrycznej. Ponadto coraz częściej stosuje się systemy fotowoltaiczne zintegrowane z elewacją budynku. Nowoczesne instalacje solarne montowane są nie tylko na dachu. Tego rodzaju układy oferuje m.in. spółka ML System.

Jak stwierdził Cycoń, przed jego spółką przyszłość jest świetlana. „Rynek szkła budowlanego w Polsce, przeliczany z metrów kwadratowych, według GUS to około dwudziestu czterech miliardów złotych rocznie. Jeżeli pozyskamy tylko jeden procent z tego rynku, to mamy sprzedaż na poziomie dwustu czterdziestu milionów złotych, a przecież to nie musi być tylko jeden procent”. Podkreślił też, że zarówno rynek szkła budowlanego, jak i rynek BIPV mają doskonałe perspektywy. Cycoń oszacował, że w latach 2017–2021 sektor BIPV będzie rósł o dziesięć–dwanaście procent rocznie. Docelowo ma osiągnąć wartość nawet 4,3 miliarda dolarów.

Jak wskazuje raport Global Building-Integrated Photovoltaic Skylights Market 2017–2021, firma ML System jest jedną z pięciu największych spółek produkujących systemy BIPV.

„Na rynek wpływa prawo, ale ono jest generowane przez świadomość ekologiczną. Jeżeli mówimy o poprawie jakości powietrza i życia, to mówimy również o zielonej energii, o ograniczaniu emisji i o komforcie życia z tym związanym. Jeszcze dziesięć lat temu polscy naukowcy udowadniali, że tych nowoczesnych technologii nie opłaca się w Polsce stosować, bo mamy mało słońca, bo nie ta szerokość geograficzna, bo izolacyjność termiczna to niekoniecznie energia odnawialna aktywna. Obecnie wszyscy udowadniają, że to się jednak opłaca. Istnieje pytanie, kiedy nastąpi zwrot z inwestycji, a nie czy w ogóle będzie” – powiedział prezes ML Systems.

Teraz sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Jak wskazują najnowsze raporty, w naszym kraju jest coraz więcej zielonych budynków. Na koniec marca sumaryczna powierzchnia budynków certyfikowanych jako zielone osiągnęła niemalże dwanaście milionów metrów kwadratowych. Przez osiem lat, od kiedy zaczęto przyznawać ten certyfikat, powstało pięćset tego rodzaju obiektów.

Inwestorów przekonuje ograniczenie kosztów eksploatacji budynku. Pracownicy wymuszają większy komfort pracy. Warunki pracy w klimatyzowanych pomieszczeniach stały się standardem, w związku z czym liczy się obecnie koszt eksploatacji budynku” – podsumował Cycoń.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: