Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Cyfrowa suwerenność energetyczna a HEMS. Znaczenie wsparcia publicznego dla bezpieczeństwa systemu

Cyfrowa suwerenność energetyczna a HEMS. Znaczenie wsparcia publicznego dla bezpieczeństwa systemu

Polska fotowoltaika osiągnęła historyczny rekord mocy, ale jej fundamenty mogą być zaskakująco niestabilne. Dynamiczny rozwój OZE w Polsce ujawnia nowe wyzwanie – cyberbezpieczeństwo rozproszonych instalacji, które mogą stać się elementem konfliktów hybrydowych. Eksperci wskazują, że jednym z rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo mogą być systemy HEMS, określane jako cyfrowa warstwa kontroli pozwalająca ograniczyć komunikację z zewnętrznymi serwerami. W Polsce wciąż brakuje jednak systemowego wsparcia dla tego typu rozwiązań.

925x200 6
Reklama

Słoneczny rekord w cieniu chińskiego monopolu

Według danych na koniec stycznia 2026 r. łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wyniosła ponad 25,3 GW. Oznacza to, że fotowoltaika jest głównym źródłem energii odnawialnej w kraju (ok. 65% mocy OZE). Gros tego potencjału jest osiągane dzięki popularnym mikroinstalacją prosumenckim. Jest ich już ponad 1,6 mln, co czyni je kluczowym, choć rozproszonym filarem systemu energetycznego. Ta dynamiczna transformacja wiąże się jednak z głębokim uzależnieniem od technologii zagranicznej – szacuje się, że ponad 90% inwerterów na polskim rynku pochodzi od producentów z Chin

Jak wskazuje raport NATO Energy Security Centre of Excellence „Zależność od chińskiej technologii czystej energii: zagrożenia i wyzwania dla energetyki i cyberbezpieczeństwa“, taka dominacja dostawców spoza Sojuszu stwarza realne ryzyko. Wątki związane z cyberbezpieczeństwem urządzeń energetycznych nie są wyłącznie polską specyfiką. Podobne obawy pojawiają się w analizach rządowych i instytucjonalnych w USA, krajach UE czy Australii, gdzie wskazuje się na ryzyko związane z globalnymi łańcuchami dostaw technologii energetycznych. Problemem jest możliwość wykorzystania potencjalnych podatności w oprogramowaniu (tzw. backdoorów) oraz niewpisanych do dokumentacji fabrycznej modułów komunikacyjnych, o których istnieniu informują m.in. raporty instytucji bezpieczeństwa. 

Jednocześnie producenci podkreślają, że ich urządzenia spełniają międzynarodowe normy bezpieczeństwa i są stosowane globalnie. Skala wykorzystania chińskich falowników potencjalnie daje możliwość ataku, którego skutkiem mogłyby prowadzić do poważnych zakłóceń pracy systemu elektroenergetycznego. Choć realizacja takich działań wymagałaby skoordynowanego na dużą skalę, to takie scenariusze są analizowane przez instytucje rządowe i międzynarodowe.

Problem ten został dostrzeżony również na poziomie krajowym – Ministerstwo Cyfryzacji (MC) oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wraz z ekspertami CSIRT NASK (Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego) już w 2023 roku opublikowało „Rekomendacje dotyczące cyberbezpieczeństwa dla prosumentów OZE”. Z dokumentu wynika, że skoordynowane, zdalne wyłączenie tysięcy małych źródeł może zdestabilizować system równie silnie jak awaria dużej elektrowni. 

HEMS jako Cyfrowa Tarcza Energetyczna

Jeszcze w 2021 roku w Polsce zainstalowanych było zaledwie około 7 tys. domowych magazynów energii, jednak rządowe zapowiedzi wskazują, że pod koniec 2027 roku ich liczba ma wzrosnąć do co najmniej 200 tysięcy. Tak gwałtowny przyrost pokazuje, że magazyny te stają się kluczowym, choć rozproszonym filarem polskiego systemu elektroenergetycznego. W grudniu 2025 roku Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) opublikowały ramowy dokument „Strażnik i architekt. Strategia PSE do 2040 r.”. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zapowiadają wprowadzenie standardów cyberbezpieczeństwa oraz systemu certyfikacji urządzeń przyłączanych do sieci. Ma to ograniczyć ryzyko ataków, szczególnie w przypadku rozproszonych instalacji OZE i magazynów energii. 

Narzędziem do tego powinien stać się w przyszłości system certyfikacji urządzeń przyłączanych do KSE. Jest to szczególnie istotne dla rozproszonych, mniejszych instalacji OZE, magazynów energii oraz instalacji odbiorczych, które zazwyczaj nie dysponują samodzielnie niezbędnymi kompetencjami i środkami – czytamy w dokumencie PSE. 

W obliczu dominacji technologii z Azji (ponad 90% inwerterów na rynku), samo zachowywanie podstawowej cyfrowej higieny nie zapewnia pełnego bezpieczeństwa. W standardowej konfiguracji inwerter łączy się przez domowe Wi-Fi z serwerem producenta, co może wiązać się z dodatkowymi ryzykami w zakresie zdalnego dostępu i zarządzania urządzeniem. Fizyczne oddzielenie urządzeń od zewnętrznych serwerów może zwiększyć poziom kontroli nad instalacją.

W tej sytuacji jednym z rozwiązań zwiększających poziom bezpieczeństwa jest dołączenie do instalacji dodatkowego elementu hardware’owego, czyli fizycznego, a nie tylko jedynie oprogramowania, który zadziała jak bramka proxy (serwer pośredniczący). Takie rozwiązania zapewniają polscy i europejscy producenci HEMS, którzy często oferują zarówno autorski hardware, jak i software. Tego typu plug-in instalowany do mikroinstalacji OZE i pełni rolę Cyfrowej Tarczy Energetycznej, fizycznie izolując urządzenia od zagranicznych serwerów i blokując potencjalne ataki

W takiej architekturze komunikacja z siecią zewnętrzną jest ograniczona i szyfrowana, co podnosi poziom bezpieczeństwa. To jeden z najsilniejszych argumentów za wdrażaniem niezależnych, lokalnych systemów HEMS – wskazuje Paweł Smarzyński, dyrektor ds technologii w Columbus Energy.

Równolegle rozwijane są także inne podejścia do zwiększania bezpieczeństwa, w tym certyfikacja urządzeń, działania regulacyjne na poziomie UE oraz rozwiązania techniczne, takie jak segmentacja sieci.

Brak systemowego wsparcia

Mimo że systemy HEMS stanowią brakujący element nowoczesnej energetyki prosumenckiej, w Polsce wciąż brakuje dla nich systemowego wsparcia w krajowych programach dotacyjnych. Od wielu lat istnieją za to programy dopłat państwa do paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła, czy magazynów energii. 

Brak dotacji na zaawansowane systemy zarządzania energią może ograniczać tempo ich wdrażania i wpływać na poziom odporności systemu. Z jednej strony tracimy szansę na masowe, elastyczne zarządzanie przeciążeniami w sieci elektroenergetycznej. Z drugiej strony pozostawienie urządzeń podłączonych do zagranicznych chmur zwiększa ryzyko cybernetyczne, na co zwraca uwagę Ministerstwo Cyfryzacji. Inwestycja w polską technologię HEMS to fundament cyfrowej suwerenności – mówi Jacek Siwek, dyrektor IT w Columbus Energy. 

Nie można obecnie otrzymać dofinansowania do systemu HEMS, co sprawia, że za cyberbezpieczeństwo 1,6 mln polskich mikroinstalacji zależy wyłącznie od zasobności ich właściciela. Tymczasem argumentów za ich wdrożeniem jest wiele i wykraczają one daleko poza kwestie cyberbezpieczeństwa obejmując: inteligentne zarządzanie siecią, dostosowanie do polskich warunków systemu elektroenergetycznego, czy maksymalizacja korzyści finansowych przez obrót energią jako prosument, a nawet pasywne zarabianie

W kolejnych latach kluczowe będzie wypracowanie równowagi między rozwojem technologii, bezpieczeństwem systemu a dostępnością rozwiązań dla użytkowników. Dyskusja o roli HEMS wpisuje się w szerszy kontekst budowania cyfrowej suwerenności energetycznej.

Zobacz też: Czy chińskie falowniki nas szpiegują? Polska technologia ma rozwiązanie problemu

Źródła: enseccoe.org, MKiŚ, MC, CE, PSE

Fot. Canva (Pop Andreea’s Images) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.