Czy to koniec samochodów z silnikiem diesla? Obalamy mity

Cztery koncerny motoryzacyjne zapowiedziały, że od dwóch do 30 lat odejdą od produkcji samochodów z silnikami diesla. Czy czeka nas motorewolucja?

Plany gigantów motoryzacyjnych

Honda zapowiada, że do 2021 r. wszystkie oferowane przez nią modele na rynku europejskim będą posiadać baterie elektryczne. Mercedes za przełomową datę podaje 2039 r., z kolei Volkswagen całkowicie zrezygnuje z silników diesla od 2050 r. Pozostałe marki, w tym Toyota i Hyundai przedstawiają bardziej zachowawcze podejście, oferując elektryczne lub hybrydowe wersje modeli spalinowych. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Negatywny wpływ na środowisko

Pomimo niewielkiej emisji dwutlenku węgla podczas produkcji samochodu wysokoprężnego (18% z całego okresu żywotności), samochody na olej napędowy coraz częściej uważane są za szkodliwe dla człowieka i środowiska. Problemem są spaliny, które według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zawierają substancje rakotwórcze. Wśród nich można wymienić związki chemiczne tlenków azotu, tlenki siarki i węgla oraz węglowodory. Według raportu Międzynarodowej Agencji Badania Raka osoby, które na co dzień mają do czynienia ze spalinami z rur wydechowych, ponad dwa razy częściej chorują na nowotwory płuc. 

Dieslom jest coraz ciężej

Raport Międzynarodowej Rady Czystego Transportu (ICCT) wykazał, że aż 91% samochodów z silnikiem diesla, pomimo zapewnień producentów, przekracza najnowsze normy emisyjne Euro 6. Ciągłe wprowadzanie ulepszeń do systemu oczyszczania spalin powoduje, że samochody z silnikiem wysokoprężnym stają się coraz droższe, zarówno w produkcji, jak i bieżącym użytkowaniu. Jednak w Europie nadal stanowią ponad 40% samochodów osobowych. Mimo to od kilku lat zauważalny jest spadkowy trend w sprzedaży diesli. Nie ma wątpliwości, że przyszłość należy do zeroemisyjnych napędów elektrycznych.

Źródło: climatenow.eu, green-news.pl