Czy trzeba myć panele fotowoltaiczne? Zapytaliśmy o to eksperta!

W Internecie możemy znaleźć wiele sprzecznych informacji na temat mycia paneli fotowoltaicznych. Jedni producenci apelują, że nie należy tego robić, inni uważają, że jest to niezbędny element do prawidłowego funkcjonowania instalacji. W naszym wywiadzie Marko Hernaiz, Prezes Spółki Lighthief specjalizującej się w recyklingu oraz myciu instalacji fotowoltaicznych, rozwiał wszystkie wątpliwości dotyczące tego zagadnienia.

Dlaczego producenci mają aż tak odmienne zdania na temat mycia paneli fotowoltaicznych? Czy faktycznie wszystkie zanieczyszczenia spływają razem z deszczem, a zabieg czyszczący może jedynie im zaszkodzić? Czy może mycie jest niezbędnym elementem do prawidłowego funkcjonowania instalacji? Jaka jest Pana opinia na ten temat?

– Problem ”nie myjemy” i brak zrozumienia tematu powstał już kilka lat temu, na fali boomu fotowoltaicznego w Polsce. Kiedy Niemcy, Włosi czy Amerykanie montowali systemy paneli fotowoltaicznych już od kilku lat, my dopiero zaczynaliśmy w Polsce przygodę z OZE. Kiedy oni myli swoje instalacje, wtedy już kilkuletnie, u nas jak mantrę powtarzano ”NIE TRZEBA MYĆ”. 

Niektórzy może pamiętają jeszcze te reklamy paneli samo-myjących się lub samoczyszczących. Wynikało to i wynika głównie z czynnika sprzedażowego, gdzie kupującemu tłumaczy się, że jak już zakupi i zapłaci, to potem zupełnie nic nie musi robić! Wartością sprzedażową jest, że klient otrzymuje produkt samoobsługowy i tylko czeka na zyski. 

Tak niestety nie jest i panele fotowoltaiczne należy myć, konserwować i dokonywać regularnych przeglądów. Brud sam się nie czyści i sam się nie usuwa, a jego nagromadzenie ma często bardzo duży wpływ na funkcjonowanie i uzyski z danej instalacji fotowoltaicznej.

O jakich zanieczyszczeniach mowa?

– Spectrum zanieczyszczeń będzie dość szerokie – sadze, osady organiczne (rolnicze, ptasie, algowe), piaski, różnego rodzaju pyłki; zanieczyszczenia zasadowe i kwaśne. Ich rodzaj i nasilenie zależą od położenia, jakości powietrza i warunków środowiskowych. Zatem instalacje położone na terenach silnie rolniczych będą miały inny rodzaj zabrudzeń niż te położone blisko kopalni czy terenów miejskich. 

Instalacje w górach czy terenach blisko jezior będą często dużo mniej brudne niż te położone w okolicach lasów i pól. Rodzaj zabrudzeń i ich wpływ na funkcjonowanie instalacji fotowoltaicznych na terenie Polski to główny temat naszych badań, które obecnie zaczęliśmy w kooperacji z Politechniką Częstochowską.

Czy można przesadzić z myciem paneli? W jaki sposób mycie może im to zaszkodzić?

– Jak najbardziej – używanie inwazyjnych środków czyszczących, źle dobranej chemii lub zbyt twardych szczotek, materiałów do mycia powierzchniowego powoduje większe lub mniejsze zarysowania na powierzchni paneli fotowoltaicznych, a to z czasem przyczynić się może do spękań czy rozszczelnienia ramy panelu. Są to jednak długotrwałe procesy. Raczej obawiałbym się, co się może stać z panelem, którego przez kilka lat nie myjemy. Często, co widzimy, zmiany są nieodwracalne i lepiej myć.

Czy można podjąć się mycia instalacji na własną rękę (przy ewentualnym spełnieniu norm BHP)? Jakie związane są z tym zagrożenia dla stanu instalacji ? Dlaczego warto zdecydować się na wyspecjalizowaną firmę?

– To wszystko zależy od rodzaju i położenia instalacji. Te usytuowane na dachu polecam myć przy użyciu wyspecjalizowanej firmy – mamy tu kilka czynników jak praca na wysokości, zabezpieczenia przed wypadkiem, możliwość uszkodzenia instalacji. Przy małych instalacjach położonych na gruncie może to zrobić samemu, używając właściwych narzędzi i wody demineralizowanej.

Dla instalacji powyżej 40KW lub dla farm fotowoltaicznych należy skorzystać z doświadczonej firmy, która zapewni wiedzę i doświadczenie w tej materii. Nasi klienci na przykład, gdy korzystają z naszych usług, otrzymują dodatkowo badania kamerą termowizyjną lub zdjęcia luminescencyjne. Rozwiązania dotyczące termowizji i gromadzenia/przetwarzania danych dostarcza nam wyspecjalizowana firma Pragmasoft.

Używamy sprzętu i urządzeń myjących często wykonywanych według naszych wskazań od Mansser Osmo. Usługi techniczno–serwisowe wykonuje dla nas natomiast doświadczona firma Reset Sun Energy. Mycie to często komplet usług po sprzedażowych, które na naszym rynku niestety kuleją.

Czy są konieczne inne metody konserwacji instalacji, na które warto zwrócić uwagę?

– Podczas mycia często wykonujemy oblot instalacji dronem, widać wtedy jej generalny stan. Warto dokonywać regularnych przeglądów, co jakiś czas zamówić zdjęcie kamerą termowizyjną.

Czy prowadzili Państwo jakieś badania dotyczące wpływu mycia na wydajność? Czy znają Państwo wyniki takich badań ze świata?

– Tak, w tym roku zaczęliśmy dość szeroko zakrojone badania nad wpływem warunków środowiskowych i związanych z nimi zanieczyszczeń, osadzających się na powierzchni paneli fotowoltaicznych.

W badaniu bierze udział kilkadziesiąt instalacji powyżej 40KW położonych w ciekawych geograficznie lokalizacjach. Mamy zatem tereny kopalniane, miejskie, fermy drobiu, tereny w pasie nadmorskim, silne rolniczo tereny. Zaczynamy od umycia takiej instalacji i jest to dla nas punkt wyjścia – nasz punkt zero. Następnie przez 12 do 18 miesięcy zbieramy próbki i korelujemy je z warunkami środowiskowymi, pogodą, temperaturą, wiatrem i nasłonecznieniem. 

Badamy to, co interesuje nas i inwestorów: kiedy myć instalację fotowoltaiczną, jak często i jaki rodzaj oraz natężenie zabrudzeń ma wpływ na jej wydajność. Wstępne wyniki są dość wyraźne: czym większa instalacja, tym spadek spowodowany zabrudzeniami jest większy, a nie mycie paneli fotowoltaicznych wpływa na straty w uzysku.

Co do częstotliwości mycia: Niemcy albo Australijczycy, i ich badania mówią, że należy robić to dwa razy w roku. Nasze badania są jeszcze w zbyt wczesnej fazie, żeby na to jednoznacznie odpowiedzieć. Zasadniczo nie ma zbyt dużo takich case study w Europie, ale te, które przeprowadzali Niemcy czy Szwajcarzy jasną pokazują, że należy myć instalacje fotowoltaiczne. Nasze prace badawcze przeprowadzamy w partnerstwie z Politechniką Częstochowską i przy silnym wsparciu Urzędu Miasta Częstochowa. Za rok pewnie będę w stanie więcej Państwu na ten temat odpowiedzieć.