Czy Wielka Brytania zrezygnuje z dofinansowań dla sektora OZE?

Grupy promujące zrównoważoną i odnawialną energetyką zareagowały z niemałą wściekłością na informację, że rząd planuje rezygnację z dofinansowań dla projektów zielonej energii. Obecnie obowiązuje tam system taryf gwarantowanych dla niewielkich instalacji. Projekt nowego prawa zakłada eliminację taryfy eksportowej i taryfy generacyjnej od końca marca przyszłego roku. 

Krok ten nastąpił po tym, jak doradcy rządowi rozpoczęli zwiększenie nacisków na rozwój OZE, aby przyspieszyć walkę z zmianami klimatycznymi. Projekt opublikowano także tego samego dnia, gdy upubliczniono Narodowy Program Adaptacyjny na lata 2018-23, który definiuje strategię walki z efektami zmian klimatycznych. 

Jak mówi brytyjski minister środowiska, Lord Gardiner, walka z zmianami klimatycznymi jest jednym z największych wyzwań, jakie stoi przed Brytyjczykami. Doug Purr, naczelny naukowiec Greenpeace punktuje z kolei, że „porzucenie subsydiów do OZE pozostawi reputację Wielkiej Brytanii, jako kraju aktywnie walczącego z zmianami klimatycznymi, w gruzach”. 

To szokujące, że zaledwie kilka tygodni po tym, gdy główni doradcy rządowi ds. infrastruktury rekomendują zwiększenie nakładów na fotowoltaikę i energetykę wiatrową, ponieważ są one najczystsze i najtańsze, rząd prezentuje plan, w którym chce odebrać temu sektorowi rację bytu”, podsumowuje Purr.  

„Rząd nie planuje wspierać OZE ani finansowo, ani politycznie, w żaden sposób. Znikną miejsca pracy, znikną wykształcone umiejętności, zatrzymają się inwestycje i wszystkie szanse zostaną zaprzepaszczone”, dodaje Gareth Redmond-King z WWF. „Ten ruch utrudni ludziom – szczególnie tym najbiedniejszym – korzystanie z czystej, darmowej energii z OZE”. 

Jak zauważa James Court z Brytyjskiego Stowarzyszenia Energii Odnawialnej: „doprowadzi to do sytuacji, że producenci oddawać będą do sieci energię, której nie wykorzystają, zupełnie za darmo”. 

Źródło: renewableenergyworld.com

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wilk Miko zginął – najprawdopodobniej z rąk myśliwych

Miko został uratowany po tym, jak w 2018 r. potrącił go samochód. Po rehabilitacji zwierzę wypuszczono na wolność na terenie Puszczy Bydgoskiej. Zaopatrzony w obrożę z nadajnikiem wędrował, aż trafił na Opolszczyznę. Śledztwo dotyczy “dokonanego zniszczenia w świecie zwierzęcym poprzez uśmiercenie wilka, który jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną”.