Dachowanie Modelu 3 Tesli




Jak Tesla Model 3 radzi sobie podczas zderzenia? Przekonała się o tym żona jednego z właścicieli tego auta, które zderzyło się z innym na autostradzie i dachowało parokrotnie, uderzając w betonową barierę.

Testy aut elektrycznych pokazują, że nie dachują one zbyt często, ponieważ ich akumulator jest zainstalowany w dolnej części pojazdu. To przenosi środek ciężkości i zapewnia lepszą przyczepność podczas wypadku. W rzeczywistości okazuje się jednak, że prędkość w połączeniu z uderzeniem nadal może zakończyć się „lotem” samochodu.

Wypadek Tesli Model 3 wydarzył się w zeszłym tygodniu. Kobieta podróżowała autostradą z prędkością około 70 mil na godzinę (około 113 km/h). Jej auto zderzyło się z drugim na środkowym pasie, następnie uderzyło w betonową barierę, w wyniku czego zostało urwane koło. Tesla dachowała kilka razy i zatrzymała się podwoziem do góry.

W wypadku nikt nie odniósł większych obrażeń. Żona właściciela Modelu 3 wydostała się z samochodu przez drzwi. Z kompresyjnym złamaniem jednego z kręgów kręgosłupa i kilkoma siniakami od poduszek powietrznych, trafiła na kontrolę do szpitala.  Według właściciela Tesli samochód zadziałał dobrze. Kobietę prawidłowo zabezpieczyły poduszki powietrzne umieszczone w kierownicy oraz pod nią. Kabina auta pozostała całkowicie nietknięta, mimo że roztrzaskała się przednia szyba i dach.

Nie znamy oficjalnych wyników testów zderzeniowych Modelu 3. Tesla twierdzi, że bezpieczeństwo zawsze jest dla niej priorytetem i tak jak w przypadku Modelu S i Modelu X, dąży do uzyskania 5 gwiazdek NHTSA (amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego). W liście do akcjonariuszy firma podkreśla jednak, że pierwsze testy wypadły pozytywnie, ale dokładniejsze zostaną przeprowadzone w lipcu bieżącego roku. Ich efekt powinien wesprzeć produkcję Modelu 3.

Jak dotąd pod względem bezpieczeństwa Model 3 testuje IIHS (Insurance Institute for Highway Safety), ale nie opublikowano jeszcze wyników tekstów zderzeniowych.

 

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Fotowoltaika receptą na smog? Mocne uderzenie od Lidera Rynku

Rocznie z powodu smogu umiera 45 tys. osób. To jest fakt. Jeżeli nie zaczniemy działać, wynik ten będzie jeszcze wyższy, a straty, także finansowe, wzrosną. Najbardziej niebezpieczne dla ludzkiego organizmu są pyły zawieszone PM10 i PM2,5. Cząstki PM10 z łatwością docierają do górnych dróg oddechowych, a następnie do płuc, a pył PM2,5 jest na tyle mały, że może przenikać do krwi.